Następne trzy dni pracy były prawie bezowocne. Męczyłaś się z wymyśleniem kolejnego ataku specjalnego, gdyż Deszcz Skuwek był atakiem obszarowym, który mógł być zagrożeniem zarówno dla osób po twojej stronie, jak i wroga. Starałaś się go nie nadużywać i kierować możliwie tak, żeby nikomu nie zrobić krzywdy.
Wbijając za szybko metalową skuwkę można było nawet kogoś zabić. Głowa? Od częściowego paraliżu do śmierci. Kark? Paraliż, jeśli trafi w rdzeń kręgowy. Koło obojczyka? Trafi w płuco albo w serce. Jedynie bezpieczne są nogi i ramiona, do których trzeba byłoby skręcić. Ale czasami wygrana jest kwestią tylko kilku ważnych sekund. Odwrócenia uwagi. Spojrzenia w niebo. Nie zamierzam nikogo zabijać.
Aż w końcu czwartego dnia podeszłaś do Midnight, by zgłosić Deszcz Skuwek. I nagle, patrząc na jej bicz, coś ci się przejaśniło w głowie.
A co jeśli... Łapać złoczyńców? Samobójców? Sieć? Sieć. Wzmocniona.
Twoja intuicja podpowiadała ci, że coś złego mogło się zaraz stać. Katsek wystrzelił eksplozję w stronę głazu, który rozpadł się na dwa.
– Wzmocniona Pajęcza Sieć! – Z twojego gardła wydarł się okrzyk i wystrzeliłaś sieć z obydwu dłoni, która rozpięła się pomiędzy wszystkimi słupami, gdzie mógł spaść głaz, trzy metry nad głowami osób na dole.
Zamknęłaś oczy, oczekując na wpadnięcie do środka głazu. Pięć sekund później otwarłaś oczy, gdyż poczułaś szarpnięcie.
Przeszłaś do trenowania nowego ruchu.
Sieć plątała ci się, ale powoli nabierałaś wprawy.
Katsek pół godziny później wymyślił swój kolejny ruch: Przebicie Zbroi. Kontrolowana eksplozja przebiła blok betonu. Kawałek odłamał się i zaczął spadać na All Mighta. Już szykowałaś sieć, ale Izuku pojawił się w powietrzu i rozbił głaz na kawałki. Gdy te miały opaść, zebrałaś je w kolejną Wzmocnioną Pajęczą sieć i opuściłaś na ziemię.
All Might przeprosił, że się wpakował w kłopoty, na co Katsek zareagował eksplozją i pouczeniem, żeby Yagi-san na siebie uważał.
Niedługo później przyszła klasa B ze swoim wychowawcą. Monoma zaczął wygadywać głupoty. Zaswędziały cię przedramiona. Shinsou podszedł do Aizawy i spytał go o coś.
Chwilę później Monoma umilkł. [I.P] stała na tyle grupy.
Nauczyciele zaczęli tłumaczyć kolejne zagadnienia testu, jednak ty nie miałaś chęci ani siły słuchać tego, co mówili.
Wieczorem po całym dniu treningu wszystkie dziewczyny usiadły na parterze w salonie. Ty wisiałaś na oparciu kanapy na brzuchu. Ashido zaczęła narzekać, że codziennie tylko treningi.
– Jest bardzo podobny do profesora Aizawy. – Zauważyła Tsu.
– Rzeczywiście, Shinsou jest całkiem do niego podobny.
– Może spytajmy go jutro? Usypiam na siedząco. – Ściągnęłaś Urarakę na ziemię.
– To dobry pomysł, [T.N]-san! – powiedziała Yaoyorozu. Wszystkie zebrałyście się do swoich pokoi.
W końcu zapomniałyście spytać Shinsou.
– Wzmocniona Pajęcza Sieć! – Z twojego gardła wydarł się okrzyk i wystrzeliłaś sieć z obydwu dłoni, która rozpięła się pomiędzy wszystkimi słupami, gdzie mógł spaść głaz, trzy metry nad głowami osób na dole.
Zamknęłaś oczy, oczekując na wpadnięcie do środka głazu. Pięć sekund później otwarłaś oczy, gdyż poczułaś szarpnięcie.
Przeszłaś do trenowania nowego ruchu.
Sieć plątała ci się, ale powoli nabierałaś wprawy.
Katsek pół godziny później wymyślił swój kolejny ruch: Przebicie Zbroi. Kontrolowana eksplozja przebiła blok betonu. Kawałek odłamał się i zaczął spadać na All Mighta. Już szykowałaś sieć, ale Izuku pojawił się w powietrzu i rozbił głaz na kawałki. Gdy te miały opaść, zebrałaś je w kolejną Wzmocnioną Pajęczą sieć i opuściłaś na ziemię.
All Might przeprosił, że się wpakował w kłopoty, na co Katsek zareagował eksplozją i pouczeniem, żeby Yagi-san na siebie uważał.
Niedługo później przyszła klasa B ze swoim wychowawcą. Monoma zaczął wygadywać głupoty. Zaswędziały cię przedramiona. Shinsou podszedł do Aizawy i spytał go o coś.
Chwilę później Monoma umilkł. [I.P] stała na tyle grupy.
Nauczyciele zaczęli tłumaczyć kolejne zagadnienia testu, jednak ty nie miałaś chęci ani siły słuchać tego, co mówili.
Wieczorem po całym dniu treningu wszystkie dziewczyny usiadły na parterze w salonie. Ty wisiałaś na oparciu kanapy na brzuchu. Ashido zaczęła narzekać, że codziennie tylko treningi.
– Wiesz, Ashido, taka jest definicja "intensywnego treningu"– odpowiedziała jej Hagakure.
– Poza tym został tylko niecały tydzień. – Yaoyorozu usiadła na fotelu. Jirou przeciągnęła się.
– Jak tam twoja moc specjalna, Yao-momo? – spytała brunetkę Hagakure.
– Hmm... Jest parę rzeczy, które chciałabym wypróbować, ale obawiam się, że moje ciało może nie nadążyć za tymi pomysłami. Na razie muszę się skupić na rozwijaniu zdolności.
– A ty, Tsu? – Hagakure spytała Asui.
– Już robię ostatnie poprawki w moich żabich ruchach. Zobaczysz na egzaminie, Tooru-chan.
– A ty, [T.I]-chan?
– Mam obydwie techniki gotowe. Tylko potrzebują dopracowania, zwłaszcza ta, którą wymyśliłam dzisiaj.
– Ja też mam dwie techniki, ale obawiam się, że jednej nauczyciele mogą nie zaakceptować. Zbyt podobna do tego, co pokazałam przeciwko Todorokiemu.
– A ty, Ochako? – Hagakure zwróciła się do rozmarzonej Uraraki.
Asui zaczepiła Urarakę, która podskoczyła w miejscu.
– Wyglądasz na padniętą, Ochako.
– Nie, jestem rześka i tryskam energią! – Uraraka uśmiechnęła się. – Dopiero się rozkręcam! A przynajmniej tak się powinnam czuć, jednak moje serce jest ostatnio niespokojne. – Uraraka zarumieniła się.
– To miłość! – Wrzasnęła Ashido.
– Co powiedziałaś?! – Uraraka wstała z miejsca. – Żałość? Trudność? Małość? Nie wiem, o czym mówisz.
– Midoriya czy Iida? To z nimi spędzasz najwięcej czasu!
– To wcale nie tak! – Uraraka dotknęła obydwoma dłońmi twarzy i poleciała w górę.
– Kto to? Który? Jak ma na imię? – Hagakure dopytywała jej.
– Wyduś to z siebie. – Jirou uśmiechała się. – Jeśli zaczniesz sypać, dostaniesz mniejszy wyrok.
– Przecież mówię, że to nie tak! – Uraraka zdjęła z siebie dłonie. – Poza tym nie znam się na uczuciach.
– A tak jak już rozmawiamy o chłopakach, nie sądzicie, że ten nowy jest całkiem przystojny? – Ashido odezwała się.
– Bardzo. – Odezwała się Hagakure.
– Jest bardzo podobny do profesora Aizawy. – Zauważyła Tsu.
– Rzeczywiście, Shinsou jest całkiem do niego podobny.
– Może spytajmy go jutro? Usypiam na siedząco. – Ściągnęłaś Urarakę na ziemię.
– To dobry pomysł, [T.N]-san! – powiedziała Yaoyorozu. Wszystkie zebrałyście się do swoich pokoi.
W końcu zapomniałyście spytać Shinsou.
W trakcie dziesięciu dni treningu otrzymałaś nowe rękawice, twarz All Mighta nabrała kolorów, Shinsou nauczył się kontrolować równocześnie dwanaście siłujących się osób (nie brałaś udziału w ćwiczeniu, bo lunatynkowałaś) i doskonaliłaś nowy ruch, który nazwałaś "Wzmocnioną Pajęczą Siecią".
Wzmocniona Pajęcza Sieć składała się z nitek z obydwu dłoni. Jej utworzenie było bardziej męczące, ale opłacało się, bo wróg nie mógł się z niej wydostać zbyt szybko. Wymyśliłaś ją dopiero piątego dnia ćwiczeń, ale się opłacało. Był to ruch zarówno do wykorzystania w ewakuacjach, jak i w zatrzymaniu kogoś dużo silniejszego i szybszego od ciebie.
W skrócie: Bardzo produktywnie i męcząco spędzony czas.
Następnego dnia już zaczynały się egzaminy. Przed budynkiem zebrały się tłumy ludzi. Aizawa pochwalił grupę.
Spotkaliście Inasę z Shiketsu, który witając was uderzył mocno głową w ziemię i zaczął krwawić.
Potem do Aizawy podeszła nauczycielka z innej szkoły (Ms. Joke) i zaczęła z nim flirtować na co wasz wychowawca wzdrygnął się. Powiedziała też, że gdyby nie wziął Shinsou do swojej klasy, zabrałaby go do swojej szkoły. Profesor Aizawa zabijał ją wzrokiem.
Shindou z klasy 2 Ketsubutsu (szkoły, w której uczyła Joke) przywitał się miło, uściskując każdemu dłoń. Jego uśmiech co prawda wydawał się miły, ale chciał tylko was pokonać. Todoroki zmiażdżył mu dłonie uściskiem. Shindou odszedł z łezkami w oczach, otrzepując dłonie.
Shinsou spodobał się trupioblady, przemęczony Mera z Komisji Bezpieczeństwa Publicznego Bohaterów, który ogłaszał. Narzekał na brak snu i braki w kadrze.
Gdy na początku wszyscy rzucali w was kulami, ty nie mogłaś być bardziej zadowolona, trafiając w innych złapanymi za pomocą sznurówek. Miałaś dwadzieścia sześć po złapaniu sporej części w trakcie "Miażdżenia Yuuei". Potem zostaliście rozdzieleni.
Z łatwością przeszłaś pierwszą próbę w swoim ulubionym terytorium przypominającym plac gamma w Yuuei, ten z rurami. W trakcie bitwy każdy na każdego, używałaś kul innych osób i oddawałaś im przysługę, przyklejając je do nich, dając równocześnie szansę Sero i Shinsou. W końcu przyczepiłaś swoje kule do dwóch osób i trafiłaś do poczekalni bez używania Deszczu Skuwek. Trafiłaś do pierwszej setki jako dwudziesta, ale nie liczyło się to zbytnio, gdyż zaraz potem był drugi test.
Gdy ilość osób, które przeszły dobiła setki, sytuacja zmieniła się. Na monitorze zawaliły się budynki i wkroczyła grupa profesjonalnych ucharakteryzowanych ofiar pracujących w firmie Help Us Company, w skrócie HUC, które oceniały was. Test ten miał potwierdzić umiejętności ratownicze. Gdy ściany opadły, wybiegliście ratować. I ten test poszedł ci świetnie.
Uspokajanie mamy nie poszło na marne.
Wyciągałaś ludzi za pomocą prowizorycznych noszy ze wzmocnionych linek, zaopatrywałaś "rany" za pomocą bandaża i przylepca, które sama wytwarzałaś, Opatrzyłaś "złamanie" za pomocą sztywnej metalowej liny i dwóch zwykłych, za co twoje ciało odpłaciło ci się bólem głowy, uspokajałaś płaczące dzieci, podtrzymałaś kilka budynków i konstrukcji, przeprowadziłaś kilkoro z HUC w bezpieczne miejsce...
... I żaden z HUC nie zabrał ci punktów.
Zza ściany wyszedł Gang Orka, który grał rolę złoczyńcy wraz ze swoimi pomocnikami.
Doprowadziłaś małego chłopca do budynku, gdzie odebrała go podstawiona kobieta, po czym obróciłaś się, by użyć swojej Wzmocnionej Pajęczej Sieci i złapać trochę z pomocników Gangu Orki.
Zaraz potem wróciłaś do ratowania HUC.
Gdy nieprzyjaciel się zbliżał, wystarczały mocne liny i niezbyt silne sieci, by go powstrzymać, więc nie przerywałaś ratowania nawet na chwilę. Pomagałaś też innym z twojej klasy. Nie traciłaś ani chwili, by zwracać uwagę na to, co robił Gang Orka. Nie patrząc na niego, byłaś nieco bezpieczniejsza.
Chwilę potem ostatni z HUC został uratowany, a Mera zakończył egzamin.
Byłaś z siebie dumna, że za każdym razem udało ci się być bez ostrzeżenia. Mera pokazał tablicę z tabelą nazwisk osób, które zdały w kolejności alfabetycznej. I tak otrzymałaś swoją licencję.
W drodze powrotnej Shinsou gadał z kimś głośno przez telefon. Rozpraszało cię to.
W pewnym momencie poprawił swój sprzęt do łapania złoczyńców i przełączył na głośnomówiący.
Z drugiej strony rozległ się wrzask Monomy. Zatkałaś uszy.
Gdy blondyn skończył swoje dokuczanie klasie A, [I.P] odzyskała telefon. Udawali Aizawę i Ms. Joke.
Aizawa zagroził, że wyrzuci [I.P]. Vlad King jęknął z tyłu głośno, że Aizawa powinien najpierw zająć się swoją klasą i też zwrócił [I.P] i Shinsou uwagę.
Natychmiast przestali mimo błagań Jirou, by kontynuowali.
W drodze powrotnej dowiedziałaś się, że Inasa pokłócił się z Todorokim w trakcie egzaminu, przez co obydwaj nie zdali. Katsek też nie zdał, a dziewczyna z Shiketsu, Utsushimi Camie, zasłabła w trakcie ratowania ofiary, przez co nie mogła dokończyć egzaminu i została odesłana do domu. Osoby, które nie zdały miały przystąpić w specjalnym kursie, po którym miały dostać swoje licencje.
Izuku wysłał zdjęcie swojej licencji do All Mighta i swojej mamy, a ty zrobiłaś podobnie. Wiadomości do obojga rodziców i do siostry szybko uzyskały zwrot w postaci zdjęcia mamy i siostry w łzach zrobionego telefonem taty. To było rozmazane zdjęcie, ale nadal wszystko było w miarę widoczne.
Po egzaminie czas znowu zdawał się przyspieszyć, a dnie były do siebie podobne. Aizawa wziął cię pod skrzydło i uczył cię poprawnego używania jego broni.
W połowie września spowolnił na chwilę. Bakugou poprosił o spotkanie się z Izuku wieczorem. Mieli iść razem na plac gamma.
A ty usnęłaś przed telewizorem na dole. Shinsou siedział cicho w fotelu niedaleko, czytając książkę o psychologii, a z korytarza było słychać cicho graną muzykę na gitarze.
Nikt cię nie obudził. Ktoś podłożył ci poduszkę pod głowę i okrył kocem. Nie miałaś przy sobie pluszaka.
Dopiero koło pierwszej w nocy usłyszałaś czyjś krzyk. Zapaliło się światło, oślepiając cię. Coś przewróciło się i z hukiem spadło na ziemię. Poderwałaś się na równe nogi. Aizawa przyprowadził umorusanych Izuku i Katska. [I.P] snuła się za nimi.
– Kto zaczął?! – Aizawa podniósł głos na Izuku i Katska.
– Ja. – Katsek przyznał się.
– Ja też... Oddałem mu... – Głos Izuku zadrżał.
– Midoriya, tydzień zawieszenia, Bakugou, dwa. [N.P], powiem Vladowi, żeby zwiększył ci trening, skoro masz jeszcze siłę snuć się po nocach. Nie wyciągam konsekwencji, bo nie jestem twoim wychowawcą.
– Ale czy była potrzebna wizyta u Recovery Girl? Czy ktoś ma jakieś poparzenia lub złamania? Czy obudzili kogoś z innej klasy? Rozumiem, zakłócanie ciszy nocnej i wychodzenie po dwudziestej drugiej bez uprzedniego pozwolenia. Ale naprawdę Izuku musi mieć aż cały tydzień?
– Czemu akurat Midoriya miałby mieć jeszcze krócej?
– Boi się Bakugou. Moim zdaniem się bronił, a nie atakował.
Podeszłaś do nich.
– Co tu się dzieje? – Zmarszczyłaś czoło i posłałaś typowe spojrzenie twojej mamy, gdy jest zestresowana. Aizawa puścił Katska i Izuku.
– Nic szczególnego. Złapaliśmy tych gagatków, gdy postanowili dawać sobie po twarzach. Nie mogłam zasnąć, a pan profesor przyglądał się sytuacji na kamerach. Mam pozwolenie na bycie na terenie Yuuei niezależnie od godziny.
– Rozumiem, że znowu się biliście? – Pokazałaś palcem na Katska i Izuku.
– Można by tak powiedzieć. – Odpowiedziała ci [I.P].
Złapałaś za obydwu sznurówkami z twoich rąk.
– Co to znaczy "znowu"? – Aizawa spytał was.
– Katsuki próbuje zabić Izucchina od początku gimnazjum, jak nie wcześniej. Myślałam, że spowolni to wszystko w liceum, ale się myliłam.
– Bakugou. Porozmawiamy poważnie jutro. Idźcie wszyscy spać. Midoriya, dwa dni sprzątania tutaj.
Puściłaś Izuku i Katska, a [I.P] puściła ci oczko w progu.
Po karze Izuku rozpoczęły się wasze lekcje z Wielką Trójką. Katsek musiał sam sprzątać wszystko w akademikach przez dwa tygodnie i miał swego rodzaju areszt domowy. Był za każdym razem wszędzie odprowadzany przez trzecioklasistów lub nauczycieli, nawet chodzili za nim na obowiązkowe treningi dla tych, którzy nie uzyskali licencji. Niemal od razu zostaliście wciągnięci w walkę przez Mirio, którą niemal od razu przegraliście. Zostałaś unieruchomiona własnymi sznurówkami.
Mirio uśmiechnął się potem i rozplątał wszystkich, nadal nie mając na sobie spodni, które spadły mu, gdy zapadał się pod ziemię.
Tego samego dnia też zaczęła pojawiać się Anomalia.
Obiekty zaczęły same spadać z półek w Yuuei. Ludzie byli ciskani przez korytarz w innych, ołówki łamały się w drzazgi.
Co najgorsze, to wszystko kumulowało się dookoła tych, którzy chodzili do Orudery i odpychało ciebie od Mica i vice versa. Ciskało [I.P] przez korytarz, nabijało jej siniaki. Katskowi rozsypywały się śmieci. Izuku spadało wszystko z ławki.
Izuku wysłał zdjęcie swojej licencji do All Mighta i swojej mamy, a ty zrobiłaś podobnie. Wiadomości do obojga rodziców i do siostry szybko uzyskały zwrot w postaci zdjęcia mamy i siostry w łzach zrobionego telefonem taty. To było rozmazane zdjęcie, ale nadal wszystko było w miarę widoczne.
Po egzaminie czas znowu zdawał się przyspieszyć, a dnie były do siebie podobne. Aizawa wziął cię pod skrzydło i uczył cię poprawnego używania jego broni.
W połowie września spowolnił na chwilę. Bakugou poprosił o spotkanie się z Izuku wieczorem. Mieli iść razem na plac gamma.
A ty usnęłaś przed telewizorem na dole. Shinsou siedział cicho w fotelu niedaleko, czytając książkę o psychologii, a z korytarza było słychać cicho graną muzykę na gitarze.
Nikt cię nie obudził. Ktoś podłożył ci poduszkę pod głowę i okrył kocem. Nie miałaś przy sobie pluszaka.
Dopiero koło pierwszej w nocy usłyszałaś czyjś krzyk. Zapaliło się światło, oślepiając cię. Coś przewróciło się i z hukiem spadło na ziemię. Poderwałaś się na równe nogi. Aizawa przyprowadził umorusanych Izuku i Katska. [I.P] snuła się za nimi.
– Kto zaczął?! – Aizawa podniósł głos na Izuku i Katska.
– Ja. – Katsek przyznał się.
– Ja też... Oddałem mu... – Głos Izuku zadrżał.
– Midoriya, tydzień zawieszenia, Bakugou, dwa. [N.P], powiem Vladowi, żeby zwiększył ci trening, skoro masz jeszcze siłę snuć się po nocach. Nie wyciągam konsekwencji, bo nie jestem twoim wychowawcą.
– Ale czy była potrzebna wizyta u Recovery Girl? Czy ktoś ma jakieś poparzenia lub złamania? Czy obudzili kogoś z innej klasy? Rozumiem, zakłócanie ciszy nocnej i wychodzenie po dwudziestej drugiej bez uprzedniego pozwolenia. Ale naprawdę Izuku musi mieć aż cały tydzień?
– Czemu akurat Midoriya miałby mieć jeszcze krócej?
– Boi się Bakugou. Moim zdaniem się bronił, a nie atakował.
Podeszłaś do nich.
– Co tu się dzieje? – Zmarszczyłaś czoło i posłałaś typowe spojrzenie twojej mamy, gdy jest zestresowana. Aizawa puścił Katska i Izuku.
– Nic szczególnego. Złapaliśmy tych gagatków, gdy postanowili dawać sobie po twarzach. Nie mogłam zasnąć, a pan profesor przyglądał się sytuacji na kamerach. Mam pozwolenie na bycie na terenie Yuuei niezależnie od godziny.
– Rozumiem, że znowu się biliście? – Pokazałaś palcem na Katska i Izuku.
– Można by tak powiedzieć. – Odpowiedziała ci [I.P].
Złapałaś za obydwu sznurówkami z twoich rąk.
– Co to znaczy "znowu"? – Aizawa spytał was.
– Katsuki próbuje zabić Izucchina od początku gimnazjum, jak nie wcześniej. Myślałam, że spowolni to wszystko w liceum, ale się myliłam.
– Bakugou. Porozmawiamy poważnie jutro. Idźcie wszyscy spać. Midoriya, dwa dni sprzątania tutaj.
Puściłaś Izuku i Katska, a [I.P] puściła ci oczko w progu.
Po karze Izuku rozpoczęły się wasze lekcje z Wielką Trójką. Katsek musiał sam sprzątać wszystko w akademikach przez dwa tygodnie i miał swego rodzaju areszt domowy. Był za każdym razem wszędzie odprowadzany przez trzecioklasistów lub nauczycieli, nawet chodzili za nim na obowiązkowe treningi dla tych, którzy nie uzyskali licencji. Niemal od razu zostaliście wciągnięci w walkę przez Mirio, którą niemal od razu przegraliście. Zostałaś unieruchomiona własnymi sznurówkami.
Mirio uśmiechnął się potem i rozplątał wszystkich, nadal nie mając na sobie spodni, które spadły mu, gdy zapadał się pod ziemię.
Tego samego dnia też zaczęła pojawiać się Anomalia.
Obiekty zaczęły same spadać z półek w Yuuei. Ludzie byli ciskani przez korytarz w innych, ołówki łamały się w drzazgi.
Co najgorsze, to wszystko kumulowało się dookoła tych, którzy chodzili do Orudery i odpychało ciebie od Mica i vice versa. Ciskało [I.P] przez korytarz, nabijało jej siniaki. Katskowi rozsypywały się śmieci. Izuku spadało wszystko z ławki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz