Następny pokój należał do Iidy. Miał całą szafkę poświęconą na okulary. Spytałaś go, czy nie lepiej by było używać kontaktów, i czy serio okulary się tak szybko niszczą. Przemilczał twoje pytanie.
Pokój Kaminariego wyglądał, jakby on nawrzucał tam wszystko, co podobałoby się "typowemu nastolatkowi" bez ładu i składu. Można tam było ukryć i zgubić wiele rzeczy. Pokój zdecydowanie niesprzyjający nauce.
Kouda miał króliczka. Yuwai-chan. Od razu podeszły do niego z okularami Iidy na nosach Uraraka i Ashido, by go pogłaskać. Yuwai-chan je zignorował i poszedł w inny kąt pokoju. Chcący rywalizować Kaminari i Ojiro uznali że to nie fair. Yuwai podszedł do ciebie i dał się pogłaskać. Dark Shadow też wysunął łapkę, puszczając cię nieco, ale Yuwai odsunął się trochę od niego.
Kaminari uznał, że powinni wszyscy obejrzeć pokoje dziewczyn, skoro konkurs na najlepszego dekoratora miał się odbywać wśród całej klasy. Ashido spodobał się ten pomysł. Shinsou, Todoroki i Sato chcieli się wycofać, ale szybko ich złapałaś, zanim wrócili do swoich pokoi.
Kirishima miał pokój, który był "męski". Na ścianie wisiał plakat z napisem: "Gratulujemy wielkiej ryby!", a półki uginały się od starych przebojów, których słuchali dziadkowie Kirishimy. Od razu spodobał się on Ojiro, Urarace, Kaminariemu i Tokoyamiemu. Ashido i Hagakure powiedziały, że to drugi pokój od końca na liście takich, jakie chciałyby u swojego chłopaka. Skrytykowałaś je, mówiąc, że jakby chłopak nie ćwiczył, nie mógłby ich podnieść. No i mówiąc, że podoba ci się taki pokój. Kirishima ucieszył się.
Następny pokój należał do Shoujiego. Było tam pusto, minimalistycznie. Uznałaś, że on lubi coś takiego i nie komentowałaś.
Potem przeszliście do Sero, który miał bardzo południowoazjatycki pokój. Barwy były ciepłe, a na środku był hamak. Spodobał ci się ten pokój.
Todoroki miał pokój urządzony w stylu japońskim. Powiedział, że na tatami lepiej mu się śpi, bo tak było u niego w domu. Shouji owinął jedną ze swoich rąk dookoła Tokoyamiego. Coś wydawało ci się nie w porządku.
W następnym pokoju mieszkał Sato, który upiekł babkę i rozdał ją wszystkim. Ashido zażartowała, że Sato to idealny materiał na męża, na co Asui odpowiedziała, że jej poprzedni chłopak też umiał piec i się nie nadawał wcale do roli chłopaka, a Shouji, Tokoyami i Kouda zaczęli bronić Sato. Kaminari spytał, czy na urodziny Katska można by było upiec ciasto w kształcie męskiego przyrodzenia, za co oberwał od dziewczyn. Sato przemilczał tę kwestię.
Potem zeszliście do do twojego pokoju. Jirou była zachwycona, tak samo jak Izuku. Wszyscy uznali to za urocze, że śpisz z pluszakiem. Zdenerwowałaś się na nich. Część grupy wylądowała na podłodze owinięta sznurówkami.
Pokój Jirou został uznany za mało kobiecy przez chłopaków, którzy niemal natychmiast oberwali od niej i ciebie. Yaoyorozu pochwaliła Jirou, a ta się cała zarumieniła.
W pokoju Hagakure było różowo, a na łóżku były pluszaki. Pokój był bardzo dziewczęcy, jednak coś wydawało się być nie na miejscu.
Potem odwiedziliście Ashido - kolejną wielbicielkę tandety. Tym razem w wersji różowej! Nic nie miałaś do różu, ale patrząc na wzór różowo-czarnych pasków, odechciało ci się być w pokoju Ashido.
Pokój Kaminariego wyglądał, jakby on nawrzucał tam wszystko, co podobałoby się "typowemu nastolatkowi" bez ładu i składu. Można tam było ukryć i zgubić wiele rzeczy. Pokój zdecydowanie niesprzyjający nauce.
Kouda miał króliczka. Yuwai-chan. Od razu podeszły do niego z okularami Iidy na nosach Uraraka i Ashido, by go pogłaskać. Yuwai-chan je zignorował i poszedł w inny kąt pokoju. Chcący rywalizować Kaminari i Ojiro uznali że to nie fair. Yuwai podszedł do ciebie i dał się pogłaskać. Dark Shadow też wysunął łapkę, puszczając cię nieco, ale Yuwai odsunął się trochę od niego.
Kaminari uznał, że powinni wszyscy obejrzeć pokoje dziewczyn, skoro konkurs na najlepszego dekoratora miał się odbywać wśród całej klasy. Ashido spodobał się ten pomysł. Shinsou, Todoroki i Sato chcieli się wycofać, ale szybko ich złapałaś, zanim wrócili do swoich pokoi.
Kirishima miał pokój, który był "męski". Na ścianie wisiał plakat z napisem: "Gratulujemy wielkiej ryby!", a półki uginały się od starych przebojów, których słuchali dziadkowie Kirishimy. Od razu spodobał się on Ojiro, Urarace, Kaminariemu i Tokoyamiemu. Ashido i Hagakure powiedziały, że to drugi pokój od końca na liście takich, jakie chciałyby u swojego chłopaka. Skrytykowałaś je, mówiąc, że jakby chłopak nie ćwiczył, nie mógłby ich podnieść. No i mówiąc, że podoba ci się taki pokój. Kirishima ucieszył się.
Następny pokój należał do Shoujiego. Było tam pusto, minimalistycznie. Uznałaś, że on lubi coś takiego i nie komentowałaś.
Potem przeszliście do Sero, który miał bardzo południowoazjatycki pokój. Barwy były ciepłe, a na środku był hamak. Spodobał ci się ten pokój.
Todoroki miał pokój urządzony w stylu japońskim. Powiedział, że na tatami lepiej mu się śpi, bo tak było u niego w domu. Shouji owinął jedną ze swoich rąk dookoła Tokoyamiego. Coś wydawało ci się nie w porządku.
W następnym pokoju mieszkał Sato, który upiekł babkę i rozdał ją wszystkim. Ashido zażartowała, że Sato to idealny materiał na męża, na co Asui odpowiedziała, że jej poprzedni chłopak też umiał piec i się nie nadawał wcale do roli chłopaka, a Shouji, Tokoyami i Kouda zaczęli bronić Sato. Kaminari spytał, czy na urodziny Katska można by było upiec ciasto w kształcie męskiego przyrodzenia, za co oberwał od dziewczyn. Sato przemilczał tę kwestię.
Potem zeszliście do do twojego pokoju. Jirou była zachwycona, tak samo jak Izuku. Wszyscy uznali to za urocze, że śpisz z pluszakiem. Zdenerwowałaś się na nich. Część grupy wylądowała na podłodze owinięta sznurówkami.
Pokój Jirou został uznany za mało kobiecy przez chłopaków, którzy niemal natychmiast oberwali od niej i ciebie. Yaoyorozu pochwaliła Jirou, a ta się cała zarumieniła.
W pokoju Hagakure było różowo, a na łóżku były pluszaki. Pokój był bardzo dziewczęcy, jednak coś wydawało się być nie na miejscu.
Potem odwiedziliście Ashido - kolejną wielbicielkę tandety. Tym razem w wersji różowej! Nic nie miałaś do różu, ale patrząc na wzór różowo-czarnych pasków, odechciało ci się być w pokoju Ashido.
W pokoju Uraraki było zwyczajnie. Nie było żadnych dekoracji. Ojiro i Tokoyami wspomnieli że czują się trochę nie fair, odwiedzając tyle pokojów dziewczyn.
Ostatnim pokojem był ten Yaoyorozu, gdzie ogromne, wyglądające na wyjątkowo miękkie, jasnobeżowe, pewnie kosztujące więcej niż twoje całe przyszłe zarobki jako bohaterka łóżko zajęło niemal całą powierzchnię.
BEDroom.
Gdy Ashido powiedziała, że będą zliczane głosy, podniosłaś szybko rękę.
– Pamiętajcie, oceniamy pokoje, a nie ciasto czy króliczka!
Ostatnim pokojem był ten Yaoyorozu, gdzie ogromne, wyglądające na wyjątkowo miękkie, jasnobeżowe, pewnie kosztujące więcej niż twoje całe przyszłe zarobki jako bohaterka łóżko zajęło niemal całą powierzchnię.
BEDroom.
Gdy Ashido powiedziała, że będą zliczane głosy, podniosłaś szybko rękę.
– Pamiętajcie, oceniamy pokoje, a nie ciasto czy króliczka!
Grupa zaśmiała się.
Zagłosowałaś na pokój, który ci się najbardziej podobał. Oczywiście długo wahałaś się pomiędzy Kirishimą a Sero, ale na końcu wpisałaś na kartkę tego pierwszego.
Męskość! Siła!
Ashido podliczyła głosy, po czym po niej powtórzyła to dla pewności Yaoyorozu.
I tak z głosów było po równo na pierwszym miejscu dla Todorokiego, Jirou i Kirishimy, a wyróżnienie zostało przyznane Sato za ciacho.
Todoroki i Shinsou od razu wtoczyli się do swoich pokoi.
Zrobiłaś wieczorną toaletę, wróciłaś do pokoju, rzuciłaś się na łóżko i próbowałaś pójść spać.
Następnego ranka wrzuciłaś pluszaka i maskę, którą zrzuciłaś przez sen, na łóżko, a słuchawki na biurko.
Na dole zaczynało się robić głośno od cichych rozmów i ziewnięć. Zjadłaś śniadanie i przygotowałaś się do dnia.
Całą klasą wyszliście koło ósmej z budynku. [I.P] od razu "podbiegła" do swojej poprzedniej klasy, przybić piątkę Bokuto i podeszła do ciebie. Uniosła cię nad ziemię przytulając.
Zdecydowanie w naturalnym kolorze włosów było jej lepiej, jednak bandaże nie były rzeczą, która wyglądała ładnie na jej przedramionach.
Lekcja wychowawcza zaczęła się wcześniej, niż byś to chciała. Aizawa wtoczył się do klasy jak każdego dnia. Spytał ciebie i Shinsou, które z was jest wyższe. I tak znalazłaś się na dawnym miejscu Aoyamy,
Aizawa przywitał się, zrzucił śpiwór i oparł się rękami o katedrę.
– Wiem, że wspominałem o tym już wczoraj, jednak uczniowie klasy 1-A skupią się teraz na uzyskaniu tymczasowych licencji bohaterów. Shinsou przystępuje w tym samym terminie co wy, gdyż miał wystarczająco dużo treningu wcześniej. Posiadanie tego pozwolenia niesie za sobą ogromną odpowiedzialność za ludzkie życie. Toteż oczywistym jest, że egzamin jest piekielnie trudny. Choć nie są to egzaminy ostateczne, zdawalność wynosi około pięćdziesięciu procent.
Dlatego oczekujemy, że każde z was wymyśli dzisiaj...
Drzwi do klasy otworzyły się, a kątem oka zdawało ci się, że Shinsou umierał wewnętrznie na tyle sali.
– Co najmniej dwa ataki specjalne! – Aizawa dokończył. Już wiedziałaś, czemu Shinsou zdawał się umierać. Midnight stanęła w dziwnej pozie. Większość klasy się ucieszyła, jednak niektórzy byli bardziej zmartwieni. Zżerał cię stres.
– Moce specjalne, innymi słowy takie, które zapewnią wam zwycięstwo! – Ectoplasm stanął po lewej stronie Aizawy, tuż przed Ojiro.
– Techniki tak bardzo z nimi scalone, że nikt nie będzie w stanie ich podrobić! – Cementoss uniósł kwadratową dłoń. – Toczenie bitwy to nic innego, niż narzucenie przeciwnikowi swoich mocnych stron.
Współczuję tym, którzy nie wierzą w tym momencie w siebie.
– Te techniki będą waszą wizytówką. W obecnych czasach bohaterowie bez mocy specjalnych są gatunkiem zagrożonym wyginięciem. – Midnight dalej stała w dziwnej pozie.
– Więcej dowiecie się w czasie treningu. Chcemy, żeby wszystko miało ręce i nogi. Przebierzcie się w kostiumy i zejdźcie do sali gimnastycznej Gamma. – Aizawa powiedział do klasy.
Aizawa przedstawił budynek razem z Cementossem, który wyjaśnił, że może przygotować dla każdego miejsce do treningu, stąd określenie Kuchnia.
Iida wystrzelił rękę do góry.
– Dlaczego specjalne techniki są tak ważne dla uzyskania tymczasowych licencji?!
– Wszystko w swoim czasie. – Aizawa odpowiedział, nie zaspokajając głodu wiedzy. – Opanuj ciekawość. Praca bohatera polega na ratowaniu ludzi z niebezpieczeństw jak niebezpieczeństwa czy wypadki, a także katastrof naturalnych lub spowodowanych przez człowieka. Dlatego też egzamin na bohatera sprawdza, jak kandydat radzi sobie w takich sytuacjach. Zbieranie informacji, podejmowanie decyzji, przemieszczanie się i walka ale także umiejętności komunikacji czy przeciągania ludzi na swoją stronę czy dowodzenia, każdego roku jest przygotowywana inna próba sprawdzająca to wszystko.
Midnight wyszła krok do przodu.
– Jednak z wszystkich tych zdolności najważniejsza dla waszej przyszłości bohaterów jest walka. Mawiają, że przezorny zawsze ubezpieczony, dlatego posiadanie specjalnego ataku mocno wpłynie na wynik egzaminu.
– Zdolność do zachowania stabilności bez względu na sytuację zapewni wam wielką przewagę na froncie. – Cementoss uśmiechnął się.
– Jednak same moce specjalne nie muszą być wcale ofensywne. – Powiedział Ectoplasm. – Weźmy na przykład Recipro Burst Iidy. Tymczasowe zwiększenie prędkości stanowi tak wielkie zagrożenie, że nie będzie przesadą nazwanie go atakiem specjalnym.
Iida wyglądał jak najszczęśliwsza osoba na ziemi.
Midnight zaczęła mówić.
– Doskonałym przykładem mocy specjalnej jest "Laquered Chain Prison" Kamuiego Woodsa. Dzięki niej może poskromić wroga, zanim ten się zorientuje.
– Choć obóz treningowy został przerwany a niektórych na nim wcale nie było, przeprowadzony tam trening rozwijający zdolności był wstępem do utworzenia waszych ataków specjalnych. Inaczej mówiąc, od teraz do następnego semestru czyli przez dziesięć ostatnich dni wakacji, będziecie pracować nad mocami specjalnymi, rozwijając swoje zdolności. – Aizawa dopowiedział. – Jakieś pytania?
Zagłosowałaś na pokój, który ci się najbardziej podobał. Oczywiście długo wahałaś się pomiędzy Kirishimą a Sero, ale na końcu wpisałaś na kartkę tego pierwszego.
Męskość! Siła!
Ashido podliczyła głosy, po czym po niej powtórzyła to dla pewności Yaoyorozu.
I tak z głosów było po równo na pierwszym miejscu dla Todorokiego, Jirou i Kirishimy, a wyróżnienie zostało przyznane Sato za ciacho.
Todoroki i Shinsou od razu wtoczyli się do swoich pokoi.
Zrobiłaś wieczorną toaletę, wróciłaś do pokoju, rzuciłaś się na łóżko i próbowałaś pójść spać.
Następnego ranka wrzuciłaś pluszaka i maskę, którą zrzuciłaś przez sen, na łóżko, a słuchawki na biurko.
Na dole zaczynało się robić głośno od cichych rozmów i ziewnięć. Zjadłaś śniadanie i przygotowałaś się do dnia.
Całą klasą wyszliście koło ósmej z budynku. [I.P] od razu "podbiegła" do swojej poprzedniej klasy, przybić piątkę Bokuto i podeszła do ciebie. Uniosła cię nad ziemię przytulając.
Zdecydowanie w naturalnym kolorze włosów było jej lepiej, jednak bandaże nie były rzeczą, która wyglądała ładnie na jej przedramionach.
Lekcja wychowawcza zaczęła się wcześniej, niż byś to chciała. Aizawa wtoczył się do klasy jak każdego dnia. Spytał ciebie i Shinsou, które z was jest wyższe. I tak znalazłaś się na dawnym miejscu Aoyamy,
Aizawa przywitał się, zrzucił śpiwór i oparł się rękami o katedrę.
– Wiem, że wspominałem o tym już wczoraj, jednak uczniowie klasy 1-A skupią się teraz na uzyskaniu tymczasowych licencji bohaterów. Shinsou przystępuje w tym samym terminie co wy, gdyż miał wystarczająco dużo treningu wcześniej. Posiadanie tego pozwolenia niesie za sobą ogromną odpowiedzialność za ludzkie życie. Toteż oczywistym jest, że egzamin jest piekielnie trudny. Choć nie są to egzaminy ostateczne, zdawalność wynosi około pięćdziesięciu procent.
Dlatego oczekujemy, że każde z was wymyśli dzisiaj...
Drzwi do klasy otworzyły się, a kątem oka zdawało ci się, że Shinsou umierał wewnętrznie na tyle sali.
– Co najmniej dwa ataki specjalne! – Aizawa dokończył. Już wiedziałaś, czemu Shinsou zdawał się umierać. Midnight stanęła w dziwnej pozie. Większość klasy się ucieszyła, jednak niektórzy byli bardziej zmartwieni. Zżerał cię stres.
– Moce specjalne, innymi słowy takie, które zapewnią wam zwycięstwo! – Ectoplasm stanął po lewej stronie Aizawy, tuż przed Ojiro.
– Techniki tak bardzo z nimi scalone, że nikt nie będzie w stanie ich podrobić! – Cementoss uniósł kwadratową dłoń. – Toczenie bitwy to nic innego, niż narzucenie przeciwnikowi swoich mocnych stron.
Współczuję tym, którzy nie wierzą w tym momencie w siebie.
– Te techniki będą waszą wizytówką. W obecnych czasach bohaterowie bez mocy specjalnych są gatunkiem zagrożonym wyginięciem. – Midnight dalej stała w dziwnej pozie.
– Więcej dowiecie się w czasie treningu. Chcemy, żeby wszystko miało ręce i nogi. Przebierzcie się w kostiumy i zejdźcie do sali gimnastycznej Gamma. – Aizawa powiedział do klasy.
Aizawa przedstawił budynek razem z Cementossem, który wyjaśnił, że może przygotować dla każdego miejsce do treningu, stąd określenie Kuchnia.
Iida wystrzelił rękę do góry.
– Dlaczego specjalne techniki są tak ważne dla uzyskania tymczasowych licencji?!
– Wszystko w swoim czasie. – Aizawa odpowiedział, nie zaspokajając głodu wiedzy. – Opanuj ciekawość. Praca bohatera polega na ratowaniu ludzi z niebezpieczeństw jak niebezpieczeństwa czy wypadki, a także katastrof naturalnych lub spowodowanych przez człowieka. Dlatego też egzamin na bohatera sprawdza, jak kandydat radzi sobie w takich sytuacjach. Zbieranie informacji, podejmowanie decyzji, przemieszczanie się i walka ale także umiejętności komunikacji czy przeciągania ludzi na swoją stronę czy dowodzenia, każdego roku jest przygotowywana inna próba sprawdzająca to wszystko.
Midnight wyszła krok do przodu.
– Jednak z wszystkich tych zdolności najważniejsza dla waszej przyszłości bohaterów jest walka. Mawiają, że przezorny zawsze ubezpieczony, dlatego posiadanie specjalnego ataku mocno wpłynie na wynik egzaminu.
– Zdolność do zachowania stabilności bez względu na sytuację zapewni wam wielką przewagę na froncie. – Cementoss uśmiechnął się.
– Jednak same moce specjalne nie muszą być wcale ofensywne. – Powiedział Ectoplasm. – Weźmy na przykład Recipro Burst Iidy. Tymczasowe zwiększenie prędkości stanowi tak wielkie zagrożenie, że nie będzie przesadą nazwanie go atakiem specjalnym.
Iida wyglądał jak najszczęśliwsza osoba na ziemi.
Midnight zaczęła mówić.
– Doskonałym przykładem mocy specjalnej jest "Laquered Chain Prison" Kamuiego Woodsa. Dzięki niej może poskromić wroga, zanim ten się zorientuje.
– Choć obóz treningowy został przerwany a niektórych na nim wcale nie było, przeprowadzony tam trening rozwijający zdolności był wstępem do utworzenia waszych ataków specjalnych. Inaczej mówiąc, od teraz do następnego semestru czyli przez dziesięć ostatnich dni wakacji, będziecie pracować nad mocami specjalnymi, rozwijając swoje zdolności. – Aizawa dopowiedział. – Jakieś pytania?
Zapadła cisza.
– Jak nie ma żadnych pytań, to teraz zaczyna się wasz intensywny obóz treningowy. Dodatkowo zastanowicie się, jak ulepszyć wasze kostiumy bojowe, by lepiej współpracowały z waszymi rozwiniętymi mocami. Pozwólcie, żeby duch Plus Ultra wyniósł was na nowe wyżyny. Wszyscy gotowi?
– Tak jest! – Odpowiedziała chórem klasa.
Zaczęłaś rozmyślać o tym, co umiesz zrobić dobrze, a czego za bardzo nie robiłaś.
Ciekawe, czy ta kupka agletów dalej tam leży... Właśnie! Aglety. Co mogłabym z nimi zrobić.
Może rzucić nimi komuś w oczy. Nie, to nie jest dobry pomysł.
Ciekawe, czy ta kupka agletów dalej tam leży... Właśnie! Aglety. Co mogłabym z nimi zrobić.
Może rzucić nimi komuś w oczy. Nie, to nie jest dobry pomysł.
Katsek zabił klona Ectoplasma, który akurat rozmawiał z Izuku. Rzuciłaś aglety w powietrze i utrzymałaś je. Miałaś problem ze skoncentrowaniem się na tak dużej ilości rzeczy w powietrzu, ale wyobraziłaś sobie, jakby to był klucz ptaków w kształcie litery V, jedno za drugim, po czym jako chmurę z agletami na różnej wysokości. Przesunęłaś gradową chmurę nad miejsce, gdzie nikogo nie ma.
– UWAGA! – Krzyknęłaś, by nikt nie wszedł, po czym opuściłaś dziesiątki agletów na ziemię, przyspieszając je swoją zdolnością. Dźwięk ich upadku przypominał krople deszczu podczas ulewy na chodniku. Gdyby były większe, zachowywałyby się jak grad.
Okej. Jedno już mamy. Deszcz skuwek chyba będzie dobrym pomysłem. Fajna, ofensywna moc. Teraz co?
Jeszcze jedna co najmniej. Nie mogę nikogo naśladować. To ma być w pełni moje. Więc nie parodiujmy Kamuiego ani Jeanista. Owszem, moja zdolność jest podobna, ale zarazem inna.
Zrobię najpierw to, w czym jestem dobra. Sznurówki. Mogę je robić bez agletów? Wiem, że z nimi są lepsze, ale... Czy mogę?
Mogę.
Tylko po co. skuwka wzmacnia całość.
Może metal? Aglety mogą być metalowe... Chrupki dla Tetsutetsu... 100% Tetsu... Pffff...
Wróćmy może do roboty.
Podniosłaś aglety, które były porozrzucane.
Snipe ma pociski, to czemu ja ich nie mogę mieć? Strzelałam kiedyś z wiatrówki. To nie powinno być dużo trudniejsze.
– UWAGA! – Krzyknęłaś, by nikt nie wszedł, po czym opuściłaś dziesiątki agletów na ziemię, przyspieszając je swoją zdolnością. Dźwięk ich upadku przypominał krople deszczu podczas ulewy na chodniku. Gdyby były większe, zachowywałyby się jak grad.
Okej. Jedno już mamy. Deszcz skuwek chyba będzie dobrym pomysłem. Fajna, ofensywna moc. Teraz co?
Jeszcze jedna co najmniej. Nie mogę nikogo naśladować. To ma być w pełni moje. Więc nie parodiujmy Kamuiego ani Jeanista. Owszem, moja zdolność jest podobna, ale zarazem inna.
Zrobię najpierw to, w czym jestem dobra. Sznurówki. Mogę je robić bez agletów? Wiem, że z nimi są lepsze, ale... Czy mogę?
Mogę.
Tylko po co. skuwka wzmacnia całość.
Może metal? Aglety mogą być metalowe... Chrupki dla Tetsutetsu... 100% Tetsu... Pffff...
Wróćmy może do roboty.
Podniosłaś aglety, które były porozrzucane.
Snipe ma pociski, to czemu ja ich nie mogę mieć? Strzelałam kiedyś z wiatrówki. To nie powinno być dużo trudniejsze.
Było. I to o jak więcej.
Nie mogłaś znaleźć odpowiedniego celu, a nie chciałaś mierzyć w sufit, bo Uraraka mogła nadlecieć jak balon z helem. W końcu postanowiłaś wejść za pomocą windy pajęczynowej na górę.
Grawitacja. Podobno wszystko ma spadać tak samo szybko, ale mamy też opór powietrza, który to wszystko spowalnia. Może powinnam poprosić o pistolet do tego?
All Might zaczął sprzedawać na dole rady odnośnie zdolności.
Skupiłaś się na dziesiątce skuwek dookoła ciebie. Zaczęłaś je powoli wystrzeliwać w ziemię, ale nie było to tak spektakularne jak deszcz skuwek, który postanowiłaś wykorzystać jako ruch specjalny.
Może tym razem coś ze sznurówkami?
All Might zbliżał się do ciebie starałaś się udawać, że nie widziałaś, jak ponad dwumetrowy mężczyzna wbiegał na górę, potknął się i przyłożył rękę do ust, by wypluć krew... Której nie było.
Jeszcze raz zrobiłaś chmurę z agletów i opuściłaś ją deszczem w miejscu, gdzie nikt nie stał. Tym razem drobinki spadały w różnym tempie,a dźwięk był jak w trakcie deszczu. All Might wstał z ziemi i otrzepał się z kurzu. Podniosłaś aglety z ziemi i schowałaś je, obracając się w stronę All Mighta. Udzielał ci jakiejś porady, ale ty nie zrozumiałaś ani słowa. Kiwnęłaś tylko głową.
Gdy obrócił się już do ciebie plecami zauważyłaś książkę wystającą z jego kieszeni.
"Nawet kretyn może uczyć. Teoria łatwej edukacji."
Westchnęłaś i zabrałaś się do dalszej pracy. Zauważyłaś, że Todoroki potknął się na słupie obok i utworzyłaś siatkę ochronną przed upadkiem. Odstawiłaś go na nogi.
Nie mogłaś znaleźć odpowiedniego celu, a nie chciałaś mierzyć w sufit, bo Uraraka mogła nadlecieć jak balon z helem. W końcu postanowiłaś wejść za pomocą windy pajęczynowej na górę.
Grawitacja. Podobno wszystko ma spadać tak samo szybko, ale mamy też opór powietrza, który to wszystko spowalnia. Może powinnam poprosić o pistolet do tego?
All Might zaczął sprzedawać na dole rady odnośnie zdolności.
Skupiłaś się na dziesiątce skuwek dookoła ciebie. Zaczęłaś je powoli wystrzeliwać w ziemię, ale nie było to tak spektakularne jak deszcz skuwek, który postanowiłaś wykorzystać jako ruch specjalny.
Może tym razem coś ze sznurówkami?
All Might zbliżał się do ciebie starałaś się udawać, że nie widziałaś, jak ponad dwumetrowy mężczyzna wbiegał na górę, potknął się i przyłożył rękę do ust, by wypluć krew... Której nie było.
Jeszcze raz zrobiłaś chmurę z agletów i opuściłaś ją deszczem w miejscu, gdzie nikt nie stał. Tym razem drobinki spadały w różnym tempie,a dźwięk był jak w trakcie deszczu. All Might wstał z ziemi i otrzepał się z kurzu. Podniosłaś aglety z ziemi i schowałaś je, obracając się w stronę All Mighta. Udzielał ci jakiejś porady, ale ty nie zrozumiałaś ani słowa. Kiwnęłaś tylko głową.
Gdy obrócił się już do ciebie plecami zauważyłaś książkę wystającą z jego kieszeni.
"Nawet kretyn może uczyć. Teoria łatwej edukacji."
Westchnęłaś i zabrałaś się do dalszej pracy. Zauważyłaś, że Todoroki potknął się na słupie obok i utworzyłaś siatkę ochronną przed upadkiem. Odstawiłaś go na nogi.
Po treningu Aizawa polecił większości osób, żeby poszły do warsztatu inżynierskiego.
Gdy wychodziłaś z sali po dobrym rozciągnięciu się, napotkałaś Mica bez stroju bohaterskiego, tylko w czerwonym T-shircie z białym napisem "try my delicious SALT BEEF" i z włosami opuszczonymi na dół, związanymi, by nie przeszkadzały.
Wycierał nos w chusteczkę. Miał czerwone przekrwione oczy, z których leciały mu łzy i nie miał okularów na nosie. Nie miał też charakterystycznego głośnika dookoła szyi.
Alergia? Nie widziałam nic, co mogłoby teraz pylić.
– Yamada-san? – spytałaś go. – Co pan tutaj robi?
Mic podbiegł do ciebie i złapał. Odwzajemniłaś uścisk. Usłyszałaś pociągnięcie nosem.
– Nie rób tego więcej. To jest zajęcie pro-bohaterów, żeby się narażać. Nie wiem, co bym zrobił, gdyby się coś stało.
– Ale nic się prawie nie stało. Nie zrobili większości z nas krzywdy, więc jest... optymalnie. Martwię się o [I.P] i o Best Jeanista.
– Mocno oberwał, ale przeżyje. Leży pozszywany w szpitalu.
– To... Dobrze?
– Mimo wszystko... Uważaj na siebie. Mam teraz ochotę nawrzeszczeć na tych złoczyńców tak, że rozsypią się w drobny mak.
– Proszę tego nie robić. Rząd mógłby odebrać panu licencję, a potem wrzucić do więzienia. Podobno sytuacja w nich nie jest najlepsza.
– Racja, [T.N]! Ale nikt nie zabroni pomarzyć.
– A co z treningiem? Dalej zamierza pan mnie czegoś uczyć?
– Myślałem, że lepiej będzie, jeśli na jakiś czas wezmę Shinsou, a ty poduczysz się techniki u Erasera.
– Czyj to pomysł?
– Ehm... Nedzu się mieszał.
– W takim razie... Rozumiem tą decyzję.
– Nie martw się, jak już ten Shinsou opanuje to, co potrzebne, wrócimy do normalnego treningu. Uważaj na latające noże przy Eraserze.
– Właśnie, a czy zamierza pan przyjmować niektórych uczniów na staż po liceum?
– Chyba tak. Nawet chyba teraz się zastanowię, pod koniec września.
– Dziękuję.
– Wracaj bezpiecznie do akademika, nie pakuj się w kłopoty i słuchaj HERO FM! Dobranoc, słuchaczko.
– Dobranoc!
Wróciłaś do akademika. Większość osób przysypiała na kanapie. Tokoyami usnął na schodach i próbowałaś go przenieść do jego pokoju. Pomógł ci Kirishima z opuszczonymi włosami.
Wycierał nos w chusteczkę. Miał czerwone przekrwione oczy, z których leciały mu łzy i nie miał okularów na nosie. Nie miał też charakterystycznego głośnika dookoła szyi.
Alergia? Nie widziałam nic, co mogłoby teraz pylić.
– Yamada-san? – spytałaś go. – Co pan tutaj robi?
Mic podbiegł do ciebie i złapał. Odwzajemniłaś uścisk. Usłyszałaś pociągnięcie nosem.
– Nie rób tego więcej. To jest zajęcie pro-bohaterów, żeby się narażać. Nie wiem, co bym zrobił, gdyby się coś stało.
– Ale nic się prawie nie stało. Nie zrobili większości z nas krzywdy, więc jest... optymalnie. Martwię się o [I.P] i o Best Jeanista.
– Mocno oberwał, ale przeżyje. Leży pozszywany w szpitalu.
– To... Dobrze?
– Mimo wszystko... Uważaj na siebie. Mam teraz ochotę nawrzeszczeć na tych złoczyńców tak, że rozsypią się w drobny mak.
– Proszę tego nie robić. Rząd mógłby odebrać panu licencję, a potem wrzucić do więzienia. Podobno sytuacja w nich nie jest najlepsza.
– Racja, [T.N]! Ale nikt nie zabroni pomarzyć.
– A co z treningiem? Dalej zamierza pan mnie czegoś uczyć?
– Myślałem, że lepiej będzie, jeśli na jakiś czas wezmę Shinsou, a ty poduczysz się techniki u Erasera.
– Czyj to pomysł?
– Ehm... Nedzu się mieszał.
– W takim razie... Rozumiem tą decyzję.
– Nie martw się, jak już ten Shinsou opanuje to, co potrzebne, wrócimy do normalnego treningu. Uważaj na latające noże przy Eraserze.
– Właśnie, a czy zamierza pan przyjmować niektórych uczniów na staż po liceum?
– Chyba tak. Nawet chyba teraz się zastanowię, pod koniec września.
– Dziękuję.
– Wracaj bezpiecznie do akademika, nie pakuj się w kłopoty i słuchaj HERO FM! Dobranoc, słuchaczko.
– Dobranoc!
Wróciłaś do akademika. Większość osób przysypiała na kanapie. Tokoyami usnął na schodach i próbowałaś go przenieść do jego pokoju. Pomógł ci Kirishima z opuszczonymi włosami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz