– Wedle oczekiwań, wszyscy obrali za cel pierwsze miejsce, a klasa A trwa w dzikiej pogoni! Wszyscy są utalentowani! – odezwał się Present Mic. - Spójrzmy na punkty drużyn... Minęło siedem minut! Na ekranie pojawił się obecny ranking! Co? Chwila moment! Oprócz Midoriyi klasa A nie radzi sobie wcale dobrze. Bakugou? Co?
Zespół Bakugou stracił wszystkie punkty. Zauważyłaś moment, gdy zespół Monomy z B zrywał opaskę z głowy Katska.
– Uważajcie na B. Mają solidny plan. Nie możemy im pozwolić przejść dalej. – Pokazałaś reszcie zespołu swoje spostrzeżenie. – Nie celują w nas, ale ten blondyn może za niedługo zacząć. Zespół Shinsou nie ma punktów, ale będzie trzeba na nich uważać. I nie zaczynajcie dysput z nimi! Bakugou jest wściekły na blondyna z B. To nam może pomóc.
– Łatwiej będzie uciec– – Midoriya przerwał mówić w środku zdania. Znalazłaś się naprzeciw zespołu Todorokiego.
– Uważaj na Izuku, Uraraka! – zwróciłaś się do dziewczyny, a ta kiwnęła głową. Rozejrzałaś się dookoła. Znalazłaś twoją sieć i przyciągnęłaś ją do siebie.
– Została mniej niż połowa czasu! – Krzyknął Present Mic.
Staliście naprzeciwko zespołu Todorokiego, który zajechał wam drogę na rolkach. Na wprost przed sobą miałaś Kaminariego, który patrzył się na Midoriyę z dziwnym wyrazem twarzy.
– Nie pójdzie tak łatwo, co? – odezwał się Izuku.
– Bitwa kawalerii wkracza w drugą połowę! – komentował Present Mic – W świetle nieoczekiwanego powstania klasy B, kto skończy z dziesięcioma milionami punktów?!
– Zabiorę ci tę opaskę. – zapowiedział Todoroki.
Na zespół twój i Todorokiego zaczął szarżować zespół Asui. Złapałaś siatkę i pokierowałaś nią w powietrze. Wszyscy inni byli zapatrzeni na zespół Todorokiego. Nie miał on żadnych zdobytych opasek. Podbiegł do was zespół Asui i spróbował zabrać wszystkie trzy opaski. Nie udało się to, gdyż uchyliliście się.
Wtedy odezwał się Tokoyami.
– Wydawało mi się, że nie będziemy się konfrontować do końcówki tej konkurencji. Wydaje się, że ma o tobie wysokie mniemanie, Midoriya.
Wspomniany chłopak odpowiedział:
– Została tylko połowa czasu! Nie przestawajcie się ruszać.
Todoroki nakazał Iidzie ruszyć. Ten użył swoich silników w łydkach, by nadać odpowiednie tempo. Yaoyorozu zaczęła tworzyć potrzebne do obrony rzeczy, a Kaminari przygotował się do użycia elektryczności.
– Uważajcie na otoczenie. – w końcu odezwał się Midoriya. – Nie tylko jedna grupa nas atakuje!
– Upewnijcie się, że się obronicie… – Gdy usłyszałaś głos Kaminariego natychmiast zarzuciłaś siatkę przed siebie. Plastik jest dobrym izolatorem. Nie powinno do nas dotrzeć nic z ładunków, gdyż się uziemią i po prostu nie dotrą. – Niekontrolowany Wstrząs… 1.3 miliona woltów!
Dark Shadow ruszył się instynktownie, by was ochronić. Siatka spełniła swoją rolę. Była przypalona w kilku miejscach, ale wciąż nadawała się do użytku w razie potrzeby. I całe szczęście.
– Zostało mniej niż sześć minut – Todoroki ze swoją drużyną poszedł dalej w waszą stronę. Zamroził wszystkich uczestników dookoła. – Nie możemy się teraz wycofać. Przepraszam, ale będziecie musieli to wytrzymać. – Co? Co on zrobił? Todoroki zajął się tym tłumem w mgnieniu oka – skomentował Present Mic. Aizawa odpowiedział mu na to:
– Zamroził ich po tym, jak wstrząs Kaminariego ich zatrzymał… Wydaje mi się, że powinniśmy się tego spodziewać, ale wziął pod uwagę, jak wielu ludzi uniknęło tego podczas biegu z przeszkodami.
– Niezły komentarz! – powiedział do Aizawy Mic.
– Uraraka… Masz może jeszcze siłę latać? – spytałaś się jej.
– Powinnam chwilę wytrzymać. A o co chodzi?
– Jak się zrobi zbyt gorąco, albo raczej zbyt zimno, będziemy musieli uciekać. – odpowiedziałaś jej. Zauważyłaś, jak Todoroki zabierał dwie opaski rudowłosej dziewczynie z B. Utworzył za sobą ścianę lodu – I właśnie się tak robi. Czekajcie chwilę… – utworzyłaś kilka grubych sznurów, które przywiązałaś do każdego.
Uraraka wrzasnęła:
– O nie! Jest za szybki! Nie uciekniemy!
Tokoyami zareagował:
– Powstrzymam ich!
Dark Shadow zaszarżował do przodu. Yaoyorozu utworzyła tarczę, w którą uderzył cień. Złamała się ona, jednak Dark Shadow nie zdążył się przez nią przebić i zabrać opasek Todorokiemu. Zaśmiałaś się pod nosem. Utworzyłaś dwie puste kopie waszej opaski, gdzie były same czerwone zera. Podałaś je Urarace, a ta przemieściła je Midoriyi na szyję i zapięła.
Ruszyłaś swoją indywidualnością sznury ku górze dla pewności, by nikogo nie opuściły i nie zrobiły mu krzywdy. Potrzebne było drugie wiązanie przy Tokoyamim.
– Trudno sobie poradzić z tworzeniem Yaoyorozu! – powiedział Midoriya, na co Tokoyami zareagował:
– Nie… Kaminari jest gorszy. Z takim poziomem obrony, gdyby to było światło dzienne, Dark Shadow zostałby rozerwany na strzępy.
Na twarzy Izuku pojawiło się zaskoczenie. Po chwili odezwał się:
– Rozumiem… Piorun Kaminariego…
– Tak długo, jak będzie uderzał elektrycznością, atakowanie będzie trudne. Dark Shadow będzie strachliwy.
– Nie lubię przemocy. – usłyszałaś głos cienia.
– Mam go podopingować, Tokoyami-kun? – spytałaś się chłopaka. – Podnieść na duchu, czy coś?
– To może podbudować jego morale… jednak wtedy będzie miał problem ze skupieniem się…
– Dark Shadow, wierzę, że ci się uda. Nie poddawaj się teraz! Rozgromimy ich! – zwróciłaś się w jego stronę. Weszła w niego jakby nowa energia.
– Aye! To kto dokładnie jest naszym przeciwnikiem?
– Nie miałeś się zajmować osłanianiem nas z każdej strony? – spytał się go Tokoyami.
– Racja! Już się za to zabieram!
Utworzyłaś kolejne puste opaski, tym razem z pojedynczym zerem, a następnie jedną z dwoma, po czym dwie z trzema. Założyłaś je Izuku na szyję.
– Drużyna Midoriyi nie ma gdzie uciec! – odezwał się głos Presenta Mica.
Dookoła was była ściana z lodu, oprócz tyłu, gdyż tam była linia końcowa.
– Zmniejszona ofensywa… Nie wiedzą o tym, prawda? – spytał Tokoyamiego Midoriya.
– Chyba nie. Jedyną osobą, której o tym powiedziałem, był Kouda w USJ, a on nie jest zbyt gadatliwy.
– Jeśli tego nie wiedzą, to możemy tego użyć do trzymania ich na odległość. Jest dobrze. Nieważne co, zatrzymamy te dziesięć milionów!
– Została minuta! – po stadionie rozległ się głos Presenta Mica. – Todoroki stworzył sobie okazję, by mieć dziesięć milionów dla siebie do zgarnięcia w chwilę! Przynajmniej tak myślałem pięć minut temu! Ale Midoriya, w jakiś sposób, był w stanie trzymać dystans w tej ograniczonej przestrzeni przez pięć minut!
– W bok! – krzyknął Midoriya.
Iida zaczął ogłaszać swój plan na głos, co pozwoliło waszej drużynie na niewielką przewagę.
– Słuchajcie, została mniej niż minuta. Potem stanę się bezużyteczny. Liczę na was!
– Iida? – Todoroki zdziwił się. Ty dalej obserwowałaś. Cały czas poruszaliśmy się tak, że na drodze lodu Todorokiego stał Iida, a my byliśmy po stronie Kaminariego. Oni poruszali się tak, byśmy nie mogli ich zaatakować. Inteligentnie, Izuku.
– Trzymajcie się. Upewnij się, że ją zdobędziesz, Todoroki. Torque Over – Recipro Burst!
Todoroki zerwał opaskę, która była warta siedemdziesiąt punktów, jednak udawałaś, że straciliście coś cenniejszego.
– Uraraka, teraz! Lecimy! Tokoyami, Izuku, trzymajcie się mocno i nie puszczajcie! – pociągnęłaś za sznurówki mocno w górę. – Musimy odebrać im te dziesięć milionów, i to natychmiast! – Puściłaś innym perskie oko.
– Tak! Nie możemy teraz przegrać! – krzyknął Midoriya. Odpowiedział ci tym samym gestem.
– Co?! Co się stało? Tak szybko, tak szybko! Iida, jeśli mogłeś tak przyspieszyć, to mogłeś nam to pokazać w kwalifikacjach! – wrzeszczał Present Mic.
– Co to było? – usłyszeliście zdziwionego Todorokiego.
– Przez sforsowanie momentu obrotowego i rotacji do wzrostu, stworzyłem energię wybuchową. Z takim odrzutem mój silnik zatrzymuje się po chwili. To sekretny ruch, o którym nie powiedziałem nikomu z klasy.
– Sytuacja się odwróciła! – zaczął wrzeszczeć Present Mic. – ofensywa i defensywa na samym skraju! W ten sposób Todoroki zdobył dzie… Że co? MIDORIYA DALEJ MA DZIESIĘĆ MILIONÓW! TODOROKI MA SIEDEMDZIESIĄT PUNKTÓW WIĘCEJ I JEST W TEJ CHWILI NA TRZECIM MIEJSCU!
Zaczęłaś się śmiać. Zdziwienie na twarzach przeciwników było niezwykłe.
– U– Uraraka, idźmy stąd, zanim się otrząsną… W górę.
– Okej. Deku-kun, uciekajmy!
– Co to miało znaczyć? – usłyszeliście z dołu głos Yaoyorozu.
– To był logiczny podstęp. – odpowiedziałaś jej.
Po chwili pojawiliście się po drugiej stronie lodowca. Zauważyliście, jak Bakugou zerwał wszystkie opaski Monomie. Jego zespół przesunął się na czwarte miejsce, co gwarantowało przejście dalej. Sami przestaliście być celem.
Rozejrzałaś się. Spojrzałaś na zespół Shinsou, gdzie gdy Shinsou nie patrzył, [I.P] dźgała Ojiro, by ten się obudził. W końcu jej się udało.
Spojrzałaś na tablicę wyników. Wasza ilość punktów się nie zmieniła, jednak szybko zaczęły się one pojawiać w zespole Shinsou, a na liście spadł zespół Kendou. Po chwili Bakugou zaszarżował na zespół Tetsutetsu i zabrał im część opasek. Potem ruszył w waszą stronę, jednak przed odebraniem wam opaski, czas się skończył, a chłopak spadł na twarz.
Zostały ogłoszone wyniki.
Byliście jako pierwsi, zespół Katska był na drugim miejscu. Potem był Todoroki, a na końcu wszyscy się spodziewali Tetsutetsu, ale pojawił się zamiast nich zespół Shinsou. Fioletowowłosy dumnie przechodził z zawieszonymi opaskami koło szyi. Nirengeki wyglądał na zdziwionego i zaskoczonego. Z Ojiro niemalże kipiała dobrze kontrolowana wściekłość, a [I.P] udawała nieco rozespaną, tak, jakby była pod wpływem indywidualności Shinsou w trakcie gry. A nie była. Ciekawe, czy znowu zrobi ten sam trik w trakcie bitwy z nim, jeżeli trafią razem. Brudne zagranie.
Bakugou był wściekły. Chciał zająć pierwsze miejsce, ale Deku mu przeszkodził. Kirishima był spokojny i próbował uspokoić Katska. Sero rozmawiał na uboczu z Miną.
U ciebie w zespole wszystkie nadzieje członków zostały poniesione dalej – po wygraną. Gdy ogłoszono, że przechodzicie dalej, Izuku płakał tak mocno, że wbiło go w ziemię po połowę łydki.
Zespół Todorokiego był zdruzgotany. Yaoyorozu była roztrzęsiona, gdyż komuś udało się ją przechytrzyć. Kaminari nie kontaktował z powodu nadużycia indywidualności, a Iida miał chłodzone przez Todorokiego łydki, by rury wydechowe nie poparzyły mu skóry.
Midnight ogłosiła przerwę, w trakcie której wszyscy się rozeszli. [I.P] uspokajała Ojiro z boku i motywowała, by przeszedł dalej i się nie poddawał bez walki.
Ty zwróciłaś się w stronę budek z jedzeniem, przy których ustawiały się już tłumy. Wtedy usłyszałaś głos z silnym amerykańskim akcentem:
– This is japanese lunch time rush!
Rozejrzałaś się, a tam wysoki czerwonowłosy mężczyzna był właśnie kopnięty w łydkę przez niższego niebieskowłosego.
Wzruszyłaś ramionami i podeszłaś do stanowiska z takoyaki.
– Poproszę jedną porcję takoyaki bez wodorostów.
– Jedną, tak? To będzie pięćset jenów. – Przekazałaś pieniądze sprzedawcy, a ten dał ci jedzenie.
– Dziękuję! – odpowiedziałaś mu, po czym poszłaś stamtąd, by znaleźć miejsce do siedzenia. Jak się okazało, nie potrzebowałaś go. Zjadłaś takoyaki w drodze z powrotem na płytę stadionu.
Gdy byłaś na miejscu zobaczyłaś dwóch zboczeńców z twojej klasy próbujących namówić dziewczyny, by przebrały się w stroje cheerleaderek. Powrócił ci do głowy mentalny obraz chłopaków w spódnicach.
– Oi, Kaminari, czy to ogłoszenie jest na sto procent prawdziwe? – spytałaś się ich. – Jak im tak bardzo brakuje tych cheerleaderek, to czemu nie wezmą też chłopaków? – spytałaś się ich.
– Po prostu. Takie zarządzenie. – odpowiedział mały gremlin.
– Jest ich więcej. Poza tym, czemu tylko dziewczyny mają się przebierać? Jak jesteście tacy chętni oglądać zgrabne ciała w spódnicach, to sami równie dobrze możecie wy w nie wskoczyć. Ja się nie ruszam stąd, dopóki wy sami się nie przebierzecie. – wzruszyłaś ramionami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz