Po dziesięciu minutach przybyli chłopcy ubrani w stroje cheerleaderek.
– [T.N], oszukałaś nas! – wrzasnął mały gremlin, upadając na kolana w dramatyczny sposób.
Utworzyłaś za plecami sznurówki.
– No cóż. Teraz już przekonałeś się na własnej skórze, jak to wygodnie się w takim czymś chodzi. – odpowiedziałaś mu.
Przyjrzałaś się chłopakom. Spódnica odsłaniała wyrzeźbione nogi Kaminariego. Złapałaś sznurówkami za małego gremlina. Uniosłaś go w powietrze.
– Uraraka, proszę, odstaw mnie na ziemię! Już nie będę robił głupich komentarzy na temat twojego ciała! Mam lęk wysokości!
– Nawet cię nie dotknęłam. – odpowiedziała mu dziewczyna.
– To kto to zrobił? – spytał się Kaminari.
– A teraz czas na mały FANSERVICE! – uśmiechnęłaś się w złowieszczy sposób. Przesunęłaś sznurówkami zboczone winogrono nad Kaminariego. – Złapie, czy nie złapie? Czy może upadną obydwaj razem? Dowiecie się za trzy! – Ruszyłaś sznurówkami w górę. – Dwa! – ustawiłaś knypka na odpowiedniej wysokości. – Jeden!
– Puść mnie, proszę! Co ja ci zrobiłem?
– Do twoich usług! Zero! Au revoir, gremlinie! – puściłaś zboczeńca, a ten wylądował między „piersiami" Kaminariego. Obydwaj upadli na ziemię.
Odwróciłaś się i przeciągnęłaś.
– Dobra! Lunch się skończył! Nareszcie czas, aby odkryć ostatnią grę! Ale przed tym, dobre wiadomości dla wszystkich was, którzy nie dotarli do finałów! – wykrzykiwał twój ulubiony nauczyciel – To tylko festiwal sportowy! Przygotowaliśmy dla was grę rekreacyjną, w której każdy może wziąć udział! Nawet załatwiliśmy prawdziwe cheerleaderki z Ameryki, żeby zagrzewać was do boju!
Present Mic przestał na chwilę mówić, po czym z jego ust się wyrwało:
– Co?!
– Co oni wyprawiają? – spytał się Aizawa.
– O co chodzi, klaso A? Co to za rodzaj fanserwisu?!
Oczy wszystkich zwróciły się na chłopaków leżących na ziemi.
Dziewczyny z wszystkich klas zaczęły się śmiać. Usłyszałaś cichy głos Jirou:
– Czyli już znamy odpowiedź na podstawowe pytanie.
– Co zobaczyłaś, Kyouka-chan? – spytała się jej Hagakure.
– Odwieczne pytanie: Bokserki czy slipki. Kaminari nosi bokserki. – uszy dziewczyny zrobiły się czerwone.
– Czyj to był pomysł z przebieraniem? – spytały się dziewczyny naraz.
– Sami na to wpadli. Chcieli, żebyśmy takie coś założyły, ale zapowiedziałam im, że jeżeli oni na siebie nie wciągną tych strojów, ja też takiego nie założę.
– Ci goście serio są głupi – powiedziała Jirou.
Wszyscy się zebrali przed miejscem, skąd przemawiała Midnight.
– Teraz ciągnijmy losy, żeby wylosować drabinkę. Gdy rozlosujemy drabinkę, będziemy mieli grę rekreacyjną i później zaczniemy! Szesnastu finalistów może wybrać, czy chcą albo nie chcą uczestniczyć w rekreacji. Jestem pewna, że część z was chce odpocząć lub oszczędzić swoje siły. Dobra, od drużyny z pierwszego miejsca.
– Przepraszam! – Ojiro podniósł rękę. [I.P] zmarszczyła czoło. – Rezygnuję.
– Idioto. tak bardzo chciałam z tobą powalczyć – usłyszałaś głośny szept [I.P]. Odezwał się też Izuku:
– Ojiro, czemu?
– To rzadka okazja, żeby profesjonaliści cię zobaczyli – wtrącił się Iida.
– Prawie nic nie pamiętam z bitwy kawaleryjskiej. Myślę, że to przez zdolność tego gościa.
– Ojiro-tan! Jak myślisz, czemu cię szturchałam przez cały czas? – usłyszałaś głos [I.P]. Nie krzyczała, jednak była słyszalna wszędzie. Nie miała też przy twarzy żadnego mikrofonu, nawet tego z rękawiczki. – Nie chciałam, żebyś się po prostu poddał! – twoja przyjaciółka podeszła bliżej do Ojiro pewnym krokiem. – Nie ma mowy o przegrywaniu zanim coś w ogóle zaczniesz! – za każdym krokiem [I.P] pojawiały się pióra, a Kruki przyglądały się uważnie z góry. Szóstka, Jedenastka i Dwunastka wyglądali na dumnych ze słów twojej przyjaciółki.
– Wiem, że to wielka szansa i głupio jest ją stracić, ale wszyscy uczestnicy dają z siebie wszystko. Nie mogę... Nie mogę być tu z wszystkimi bez wiedzy, co naprawdę się stało. – odpowiedział Ojiro.
– Za bardzo się tym martwisz! – zwróciła mu uwagę Hagakure. – Musisz jedynie wygrać w finale!
– Jeśli tak mówisz, to ja też niczego nie zrobiłam – dopowiedziała Ashido.
Ojiro zasłonił twarz dłonią.
– To nie tak... Mówię tu o mojej dumie... Nie mogę...
– Co to znaczy, że nie możesz! Byłeś jedenasty na początku! Zasłużyłeś, żeby tu być aż nadto! Czemu nie możesz walczyć o swoją dumę dalej?! Jaką inną znajdziesz motywację, Ojiro-tan?! – [I.P] podniosła głos.
– Jestem Nirengeki Shoda z klasy B. – odezwał się niski białowłosy chłopak z zespołu [I.P]. – Również chcę się wycofać z tego samego powodu. Nie sądzicie, że to kłóci się z celem festiwalu sportowego, aby ci, którzy nic nie zrobili, przeszli do finałowej rundy?
– Ojiro-tan zdjął jednak tą pojedynczą opaskę z szyi Monomy. To chyba nie jest „nic”, prawda? – odezwała się [I.P]. Po chwili złapała za bluzę Ojiro na wysokości jego serca. – Co by było, gdyby złoczyńca z identyczną zdolnością też cię przetrzymywał i w międzyczasie zmusił do porwania kogoś?! Też byś uciekł z pola walki?! Czy walczyłbyś dalej? Wyzywam cię na pojedynek, Ojiro Mashirao. – [I.P] zdjęła lewą rękawicę i rzuciła nią pod stopy Ojiro. – Teraz chyba cię już duma nie powstrzymuje, Ojiro Mashirao-tan. Midnight-sensei. Mogłabym proszę zgłosić moją walkę i Ojiro-tan jako pierwszą?
– Młodzież mówi w taki sposób… jak lubię! [N.P], Shoda, zgadzam się! – Midnight trzasnęła pejczem. – Nie akceptuję wycofania się Ojiro!
Ojiro schylił się po rękawicę.
– W takim razie… Musimy przenieść jedną osobę z piątego miejsca bitwy kawaleryjskiej… – powiedziała Midnight.
Kendou z B zaproponowała, żeby przenieść jedną osobę z zespołu Tetsutetsu. Tamta grupa zadecydowała, że dalej przejdzie ich lider.
– Oto drabina bazująca na wynikach losowania i jednej deklaracji! – Na tablicy pojawiły się nazwiska kolejnych osób. [I.P], tak jak to sama zgłosiła, walczyła jako pierwsza z Ojiro. Kirishima znowu walczył z Tetsutetsu, Tokoyami musiał się zmierzyć z Shinsou po tej samej stronie drabinki, co [I.P], a ty walczyłaś z Sero.
Zareagowaliście na to podobnie do Tetsutetsu i Kirishimy, jednak ty zaczęłaś już układać plan w głowie.
Iida walczył z Ashido. Mogłaś się założyć, że to z nim mogłaś walczyć dalej. Opracowałaś na niego taktykę polegającą na zamknięciu w sieci i zapchaniu rur wydechowych w nogach. Izuku walczył z Kaminarim w pierwszej rundzie, potem mógł się spotkać z Yaoyorozu lub Todorokim. Nie zwracałaś uwagi na dalszą część drabinki po nich. Wydedukowałaś, że dalej muszą być Tetsutetsu i Kirishima oraz Bakugou przeciwko Urarace.
Shinsou podszedł i zaczepił Tokoyamiego, a natychmiast przy obydwojgu z nich znaleźli się Ojiro i [I.P].
– Ani się waż mu odpowiadać, Tokoyami. – Odezwał się Ojiro.
– Czemu? – odezwał się człowiek z głową ptaka.
– Jego zdolność zadziała, jeśli do niego coś powiesz.
– Dzięki za przypomnienie! Fumi-chan o tym zapomniał.
– Cicho, Shadow.
Kilka metrów dalej [I.P] wyciągnęła notatnik i napisała w nim ogromnymi czarnymi literami „ZNOWU SPRAWIASZ PROBLEMY?” i dźgnęła Shinsou pod żebro. Zbliżyłaś się do niej, żeby widzieć napisy w notatkach.
– Ała! Co ty robisz? – zaatakowany zwrócił jej uwagę. Dwa kroki.
„JESZCZE WALKA SIĘ NIE ZACZĘŁA” – odpisała mu [I.P] – „ZMIAŻDŻĘ CIĘ, JEŻELI KOGOKOLWIEK RUSZYSZ PRZED POCZĄTKIEM PRAWDZIWEJ WALKI”. Piętnaście kolejnych.
– A niby jak to zrobisz?
„MAM SWOJE SPOSOBY. POSTARAJ SIĘ NIE PRZEGRAĆ W PIERWSZEJ RUNDZIE.” Dziesięć kolejnych kroków. – Okej. – chłopak odwrócił się na pięcie. Wzdrygnął się.
– Dziękuję, [N.P]-san. – do [I.P] podszedł Ojiro. – Nie było to potrzebne, żeby pokazywać całą relację z moich oczu, ale dzięki. Czuję się nieco lepiej. – podeszłaś do [I.P] na odległość pięciu kroków i stanęłaś tak, by widzieć notatnik.
„Poukładałeś wszystko w głowie?”
– Raczej tak. Czemu teraz piszesz? – Ojiro spytał się [I.P].
„Wybacz, mówiłam wcześniej trochę za głośno, a dodatkowo nie chcę poznawać całkowicie teraz zdolności Shinsou. Za chwilę powinnam już mówić normalnie. Uważaj na ogon. Jeżeli mnie nim zaatakujesz, wylatujesz z gry.”
– Dzięki za radę? – chłopak zdziwił się. Po chwili odwrócił się na pięcie i poszedł.
„[T.I], wiem, że jesteś za moimi plecami. Jeśli pokonasz Iidę, powalczymy razem”.
– Skąd wiedziałaś? – spytałaś się jej.
„Widziałam cię. Nie jesteś zbyt subtelna.”
[I.P] poszła w stronę części trybun dla widzów.
– Dobra, odłóżmy na chwilę sprawę turnieju! Pobawmy się trochę w recreation! – poinformował wszystkich Present Mic. – Na początek poszukiwacze skarbów!
Postanowiłaś odpocząć. Weszłaś na trybuny i obserwowałaś zamieszanie na dole.
Nad stadionem zaczęły wybuchać różnokolorowe fajerwerki.
Gdy [I.P] weszła na część trybun, gdzie siedziały rodziny i znajomi, została obita przez Sugawarę. Tsukishima poklepał ją po plecach, a Yamaguchi i Ennoshita rzucili się na nią z przytuleniem.
Po chwili [I.P] usiadła na wolnym miejscu obok Ennoshity. Tam porozmawiała jeszcze przez chwilę z Krukami. Po chwili Ennoshita położył jej dłoń na ramieniu. Ty przyglądałaś się dołowi, starając się ułożyć w głowie plan pokonania Sero.
Najlepiej sprawdziłaby się pułapka. Sero jest około wzrostu [I.P], i nie może być dużo od niej cięższy. Jednak musiałabym zacząć wszystko przed rozpoczęciem. Z jednego ramienia równocześnie jestem w stanie utworzyć dziesięć sznurków. Mogę też mu rozwiązać sznurówki. Tylko czy się o nie potknie? Nawet jeśli nie, to powinnam owinąć mu je koło kostek i doczepić trochę swoich, nieco grubszych. Nie, może mi upaść podczas przenoszenia w powietrzu. Jestem w stanie poruszać jego taśmą. Nie widziałam nigdy, żeby wystrzeliwał więcej, niż dwa paski naraz. Może jednak ukrywał swój rozwój zdolności przed wszystkimi. Kto wie? Muszę być przygotowana na wszystko. Chcę to wygrać. Obstawiam, że [I.P] wepchnęła się przez swoją głupotę w niebezpieczną walkę i przegra, a potem Ojiro będzie walczył z Tokoyamim, a w tej walce wygrałby „Fumi-chan”. Może powinnam tak go nazywać? Dark Shadow ma do mnie słabość. Nie zaatakuje mnie. A nawet jeśli – złapię Tokoyamiego i wyrzucę poza pole walki. Ma wiązane buty.
– Każdy bohater ma więcej niż jednego asa w rękawie – powiedziałaś do samej siebie. – Czemu nie mogłabym uciekać w powietrze i wyrzucać innych poza linię? Przydatne na kilka osób.
Na dole twoi znajomi dalej się bawili. Zakończyło się poszukiwanie skarbów, a zamiast tego wytoczyły się ogromne kule, których unikali twoi koledzy.
Traktują to zbyt poważnie.
Po chwili odezwał się Present Mic.
– Hey guys, are you ready?! Dużo się wydarzyło, ale nareszcie do tego doszło! Poważne bitwy! Możecie polegać tylko na sobie! Nawet, jeśli nie jesteście bohaterami, stawicie czoła wielu takim sytuacjom! Łapiecie to, prawda? Serce, umiejętności, ciało, mądrość i wiedza! Użyjcie tego wszystkiego, by wygrać! Uwaga! Finały, na które wszyscy czekali, nareszcie się zaczynają! Mecz numer jeden! Ten, który chciał się poddać, ale walczy dalej – Ojiro Mashirao z bohaterstwa versus niczym nie wyróżniająca się [N.P] [I.P] z ogólniaka! Zasady są proste. Wypchnijcie przeciwnika za linię albo unieruchomcie go! Możecie też wygrać przez zmuszenie przeciwnika do powiedzenia „Poddaję się!”. Nie przejmujcie się ranami, ponieważ mamy naszą własną Recovery Girl czekającą na zapleczu! Odłóżcie moralność i etykę na chwilę na bok! Ale oczywiście wszystko zagrażające życiu jest słabe! Nie jest dozwolone! Bohaterowie powinni używać jedynie swoich dłoni do łapania złoczyńców!
Kurka! A już myślałam, że mogę korzystać ze zdolności! Ale w sumie, jeżeli nie będę owijać dookoła szyi ani klatki piersiowej sznurków, powinno być bezpiecznie. Tak. Atakowanie kostek jak małe psy jest dobrym pomysłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz