– Wiesz co, Hagakure? Nadal nie wiem, jak się dostałaś do Yuuei. Sama niewidzialność nie mogła ci zapewnić punktów. A dodatkowo słyszałam, jak coś mruczałaś w stylu „Mówili, że mnie tu nie wrzucą”. Musisz mieć jeszcze jakąś zdolność. Albo twoja zdolność jest kombinacją twoich rodziców, tak jak Todorokiego. Musisz mieć coś poza niewidzialnością.
– Umiem załamywać światło. Zepsułam soczewki w robotach. – Niewidzialne ramiona wzniosły się i opadły.
– Czyli możesz przekierować mój laser w kogoś innego? – Spytał Aoyama.
– W sumie mogę przekierować każdy rodzaj promieniowania. Czyli twój laser też. – Odpowiedziała mu Hagakure.
– A jak z twoją zdolnością, Todoroki? - spytałaś się chłopaka.
– Nie lubię używać ognia, przypomina mi on mojego ojca. Wolę używać prawej strony.
– Masz całe zaszronione ramię! Zaraz będziesz miał odmrożenie! – spostrzegłaś.
– Za chwilę się ogrzeję.
– Halo, Osuwisko?! Moglibyście się pospieszyć? Mamy sytuację patową.
– Co się dzieje? – odpowiedział Todoroki.
Nagle usłyszałaś huk, taki jak podczas testu, kiedy dostawałaś się do Yuuei. Dobiegał on ze strefy rozbitego statku.
– Potrzebujemy pomocy w centrum i przy wejściu. Trzynastka ma zniszczony kostium i nie może walczyć, a Eraserhead nie może walczyć dłużej. Jest prawie zmiażdżony przez Noumu! – Wrzeszczał Kirishima. – Wydostaliśmy się ze strefy ruin z Bakugou. [T.N], wzmocnij możliwie zasięg. Iida wybiegł po pomoc. Za jakiś czas powinni się zjawić pro.
– Kero! Lecimy już do centrum. – Powiedziała Tsuyu. – Mineta-chan nie może walczyć.
– Wydostałem się ze strefy pożaru, widzę Koudę i Tokoyamiego, też idą w stronę centrum. – Zakomunikował Ojiro.
– Jak tam strefa górska? – Spytałaś się wszystkich.
– Kaminari zdemobilizowany. Naprawiłam kostium. Jirou biegnie już wam na pomoc. – powiedziała Yaoyorozu.
– Każda para rąk jest potrzebna. Midoriya-kun , jak wygląda sytuacja? – Powiedziała Ashido.
Usłyszałaś trzask.
– Halo, Midoriya? – Usłyszałaś głos Ojiro.
– Deku, odezwij się!
– Deku-kun!
– Przepraszam, złoczyńca zaatakował Asui i próbowałem ją uratować. Chciałem zaatakować złoczyńcę, jednak przyszedł Noumu i odebrał mój cios.
Usłyszałaś wrzask wszystkich, którzy byli już przy centrum lub wejściu:
– ALL MIGHT!
Dalej była cisza.
– Co myślicie, Hagakure, Todoroki, Aoyama?
– Jest All Might, więc wszystko powinno być w porządku – odpowiedział Aoyama.
– Nie sądzę. Gdyby było wszystko dobrze, byłby tu z nami od samego początku. – powiedział do niego Todoroki.
Usłyszeliście kolejny huk. Spróbowałaś się skontaktować z innymi, jednak na próżno.
– Antena nam upadła.
Przyciągnęłaś ją do siebie i ustawiłaś na nowo.
– Zostawiam z wami Aizawę – usłyszeliście wszyscy w słuchawce głos All Mighta.
– Wybacz, ojcze. – usłyszeliście też cichy głos złoczyńcy, który podszedł by zabrać dłoń z twarzy, która mu upadła, gdy strącił ją All Might.
Antena znowu upadła, jednak już nie podniosłaś jej. Jej huk zagłuszył inny.
Wbiegłaś do centrum i rzuciłaś się na pomoc. Aizawa był przenoszony do wyjścia przez Midoriyę, który przekazał go Asui i zrobił to samo co ty.
Twój gniew dał ci znowu więcej siły, by utworzyć sznurówki. Użyłaś metalu i luźno go splotłaś. Zrobiłaś z nich klatkę.
Gdy Shigaraki się najmniej tego spodziewał, zarzuciłaś nią na niego.
Jego pomocnik miał już połowę All Mighta w środku. Planował go zabić, przepoławiając go.
– Izuku! POTRZEBUJĘ POMOCY PRZY ALL MIGHCIE – wrzasnęłaś najgłośniej jak umiałaś. Zielonowłosy przybiegł, tak samo Bakugou, który złapał człowieka-mgłę w miejscu, gdzie był materialny.
– ZŁAŹ MI Z DROGI, DEKU! – wrzasnął Bakugou.
Todoroki pobiegł za tobą i zamroził Noumu.
– Podobno jesteście tu, żeby zabić All Mighta.
– Tylko beż żadnych numerów, mglisty śmieciu – powiedział do złoczyńcy od portali twój wybuchowy kolega z klasy.
– Ludzie waszego pokroju nie zabiją Symbolu Pokoju.
– Kurogiri. Odcięli nam drogę powrotu. Nieciekawa sytuacja.
Bakugou dalej trzymał Kurogiriego w miejscu, gdzie miał pancerz. Chłopak miał uśmiech złoczyńcy
– Bezmyślny śmieć. Domyśliłem się, czym jesteś. Tylko częściowo możesz zmieniać się w tę mgławicę. Mglisty portal zakrywa jedynie twoje prawdziwe ciało, zgadza się? – Uśmiech Bakugou się powiększył, a ty wzmocniłaś klatkę tak, by nie dało jej się dotknąć pięcioma palcami jednej ręki do jednej nici. – Gdybyś w całości składał się z tej chmury, byłbyś odporny na ataki fizyczne, więc nie mogłoby być mowy o „niebezpieczeństwie”. – Kurogiri spróbował się ruszyć. Z dłoni Bakugou wyleciały niewielkie eksplozje. – Ani drgnij! – Bakugou pochylił się nad złoczyńcą. – Jeden podejrzany ruch i cię rozsadzę!
– Mało bohaterskie słowa, co nie, Todoroki? – odezwałaś się do chłopaka, a ten otrząsnął się i wzmocnił warstwę lodu.
– Racja. Średnio bohaterski tekst. – Kirishima zbliżył się do was i to potwierdził.
Shigaraki kazał Noumu wykonać kolejny rozkaz, jednak ten nie mógł się ruszyć, gdyż był cały pokryty lodem. W końcu ruszył się, wyszedł z portalu i rozsypał się prawie całkowicie. Stracił obydwie ręce i nogę. Przebił lód i zaczął się regenerować.
All Might kazał wam się odsunąć, a sam ruszył do ataku.
Noumu uderzył łapą w ziemię, a was odrzuciło do tyłu. Bakugou nie zdążył odskoczyć. Odrzucił go All Might, by nic mu się nie stało. Złapałaś sznurówkami Kirishimę, Bakugou, Todorokiego i Midoriyę, a sama zakotwiczyłaś się w betonie.
Klatka była dalej zakotwiczona w ziemi. Zaplotłaś ją jeszcze mocniej mimo braku siły.
– Nie umiesz sobie dać na wstrzymanie? – spytał się All Might Shigarakiego.
– Ratowałem swoich towarzyszy. Nie zostawiłeś mi wyboru. W końcu wcześniej tamten chłopak, ten taki zwyczajny, chciał mi przywalić z całej siły. – Izuku wzdrygnął się, a Bakugou, który był dziwnie spokojny, spojrzał na niego. – Przemoc w imię słabszych jest szlachetna. Mam rację, bohaterze? – All Might zgiął się nieco – Wiesz co, All Might? Jestem wściekły. Wściekły na świat, który kategoryzuje identyczne akty agresji jako bohaterskie lub nikczemne, który narzuca co jest dobre, a co złe. Co to ma niby być, ten cały Symbol Pokoju? Jesteś tylko narzędziem represji. Ale agresja zawsze rodzi agresję. Świat zda sobie z tego sprawę, jak już cię zabijemy!
Zaczęła cię denerwować gadka idioty, ale nie mogłaś zrobić nic więcej. Nie mogłaś go po prostu udusić lub zasłonić mu ust. Musiał dalej gadać. W końcu nie można zabijać ot tak swoich wrogów.
– Co za absurd. W oczach wyrachowanych kryminalistów zawsze tli się ten sam blask. Nie łżyj, to ci zwyczajnie sprawia przyjemność, mam rację?
– Trzech na sześcioro. – powiedział Todoroki.
– Katsek już odkrył słabość mgielniaka. – Izuku dodał.
– To banda czubów, ale jeśli wesprzemy All Mighta damy im radę! – rzekł Kirishima.
– Czemu wy musicie tyle gadać. Irytuje mnie to. – Powiedziałaś do chłopaków obok ciebie. – To brzmi jakbyście brali udział w jakiejś operze mydlanej, nie w walce. Weźmy się za nich a nie stójmy tu tylko.
– Nie! Uciekajcie stąd. – Rzekł do was All Might.
– Przecież gdybym wcześniej nie zareagował, sytuacja skończyłaby się fatalnie.
– Teraz sprawy mają się inaczej, młody Todoroki. Dziękuję ci. Ale już w porządku! Patrzcie, jak zawodowiec daje z siebie wszystko.
– All Might, krwawisz. – Zauważył Izuku. – Poza tym czas ci…
Bohater pokazał kciuka w górę.
– Noumu. Kurogiri. Na niego.
To zabrzmiało, jakby mówił do psów. – pomyślałaś. – Nie do inteligentnego człowieka, bo tą kupę mięsa można uznać za coś podobnego do wytresowanego psa.
– Ja zajmę się dzieciakami.
Złapałaś wtedy nadgarstki złoczyńcy w sznurówki ze stali nierdzewnej. Powiesiłaś za nie złoczyńcę tak, by nie mógł niczego dotknąć. Jego dłonie były z dala od siebie a konstrukcja była bardzo wzmocniona.
– Czas przejść tę rundę i wracać do domu.
– Właśnie prosisz się o Bad Ending, Shigaraki-san. – Powiedziałaś do złoczyńcy.
– Wy się znacie? – spytał cię Izuku.
– Usłyszałam to nazwisko, gdy wymawiał je mgielniak. A odnośnie mówienia językiem graczy, to proście Bakugou o tłumaczenie. To on porównywał wczoraj na korytarzu świat bohaterów do gry komputerowej.
– TY MAŁA! – wrzasnął Shigaraki.
– Game over, co?
Nagle usłyszałaś huk, po którym nastąpiło kolejnych kilkaset.
Wiatr od uderzeń próbował was znieść, tak samo jak klatkę Shigarakiego. Znowu skorzystałaś ze swojej kotwicy i złapałaś na nowo chłopaków.
– Walka wręcz?! – Krzyknął Izuku.
– Ale czad! – skomentował walkę Kirishima.
– Ej, złoczyńco, słyszałeś kiedyś te słowa? Przekroczyć granice! Plus Ultra! – wywrzeszczał All Might.
Puściłaś klatkę, jednak dalej utrzymywałaś kolegów. Nie chciałaś by coś im się stało. Rozległ się dźwięk tłuczonego szkła i odgłos upadającego kawałka metalu. Noumu przeleciał przez sufit, a klatka Shigarakiego upadła na ziemię.
– To jakiś komiks czy co? Jakby kompletnie przezwyciężył jego moc absorpcji. Ta siła to przegięcie. – Powiedział Kirishima.
– Porażająca potęga. Czyżby atakował przeciwnika tak szybko, że ten nie miał czasu na regenerację? – dodał Bakugou.
– Naprawdę wyszedłem z formy. W sile wieku wystarczyłoby pięć ciosów. A dziś musiałem w niego wpakować aż trzysta. A zatem, złoczyńcy… Jestem pewien, że wszyscy wolelibyśmy to zakończyć jak najszybciej. – podsumował walkę All Might.
– Oszukiwałeś! – Powiedział z gniewem Shigaraki. – „Słabszy”? No chyba nie bardzo. Nie mieliśmy szans. Nie wierzę, że tak załatwił mojego Noumu. Oszukiwał! Ej, co jest? Wcale nie jest słabszy. Jak on mógł mnie okłamać?
– Coś nie tak? Nie podejdziesz? Sam mówiłeś, że chcesz „przejść ten poziom”. Zrób to, jeśli potrafisz. Zniszcz klatkę i chodź tutaj.
– Cały on. Chyba jednak nie będziemy musieli walczyć. – skomentował zachowanie All Mighta Todoroki.
– Midoriya! Zabierajmy się stąd. Jeszcze nas wezmą za zakładników, nie ma co! Ty też się rusz, [T.N]. – rzekł Kirishima.
– No co jest? – spytał się All Might Shigarakiego. Widziałaś, że każde kolejne słowa to blef.
– Gdybym tylko miał Noumu! On na pewno ruszyłby na niego bez namysłu!
– Tomuro Shigaraki! Zachowaj spokój. Przyjrzyj się uważnie. Ataki Noumu go osłabiły. Nie mam co do tego wątpliwości. Poza tym dzieci są sparaliżowane ze strachu. – Uśmiechnęłaś się na słowa Kurogiriego. Ty i sparaliżowana? Te dwa słowa nie mogły iść w parze. Nie to, co [I.P]. byle stresująca sytuacja i nie mogła się ruszyć. Złoczyńca dalej mówił do Shigarakiego. – Wciąż mamy pachołków, których możemy wykorzystać. Mamy zapewne nie więcej niż pięć minut do przybycia wsparcia, ale jeśli połączymy siły, nadal mamy szansę go zabić.
– Właśnie. Masz rację. No przecież. Nie mamy wyjścia, musimy to zrobić. W końcu mamy przed sobą ostatniego bossa.
Kirishima, Todoroki i Bakugou zamierzali odejść, by pomóc innym, jednak ty i Izuku nie ruszaliście się.
– Midoriya?
– Ej, [T.N], nie śpij. – powiedział do ciebie Kirishima. – [T.N]?
– Coś czuję, że będę tutaj jeszcze przez chwilę potrzebna – odpowiedziałaś chłopakom. – A Izuku ma coś do załatwienia wobec All Mighta. Spokojnie, nie mam zamiaru jeszcze wracać do Yuuei na tarczy.
Shigaraki przełamał twoją klatkę i zniszczył kajdany.
– To zemsta za Noumu!
Wtedy ruszyłaś kawałki metalu w stronę mgielniaka. Przypięłaś go do ziemi tak, by nie mógł się ruszyć. Resztę sznurówek wyrwałaś z ziemi i schwytałaś biegnącego człowieka z dłonią na twarzy.
Izuku odbił się od ziemi, by uratować All Mighta. Kurogiri wyrwał się, a potem utworzył portal, przez który przeszła dłoń Shigarakiego.
Wtedy do USJ weszli pro-bohaterowie razem z Iidą. Snipe postrzelił dłoń Shigarakiego. Nedzu przeprosił za spóźnienie i zebrał wszystkich bohaterów z okolicy.
Był tam też Present Mic. To dodało ci woli do walki. Jednak Kurogiri już otworzył portal, w który wszedł z kilkukrotnie postrzelonym Shigarakim.
Poczułaś, jak coś spływa ci po górnej wardze. Wyciągnęłaś chusteczki i poszłaś w stronę wyjścia. Kiedy podniosłaś chusteczkę od nosa, była cała czerwona. Podeszłaś w stronę Todorokiego, który, gdy zauważył lejącą ci się krew z nosa, natychmiast przygotował zimny okład.
Podszedł do was za niedługo Present Mic.
– Czy wszystko w porządku?
– Tak, wszystko jest okay! – odpowiedziałaś pro-bohaterowi.
Jak na ironię, po wydmuchaniu nosa… znowu zaczęło ci kapać.
Present Mic wziął cię na ręce i zaniósł do Yuuei. Gdy byłaś u Recovery Girl, podeszła do ciebie [I.P].
– Co, wróciłaś jednak na tarczy?
– Nie… Na ramionach Mica. – Odpowiedziałaś jej zgodnie z prawdą.
– Heh, ty to masz nieźle. Twój największy crush przeniósł cię do szkoły. Oszczędzaj siły. Przyjdę do ciebie jutro. Jeżeli będziesz się już czuła lepiej, to obejrzymy znowu serię jakiegoś słabego anime. Dobranoc.
– Branoc, [I.P]. Do zobaczenia jutro.
[I.P] uśmiechnęła się delikatnie, pomachała ci i wyszła z gabinetu Recovery Girl.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz