16.


Ustawiłaś się naprzeciw [I.P], która patrzyła w dół.

– Już mogę mówić. – poinformowała cię. Ton jej głosu obniżył się, a sam głos był słabo słyszalny ponad tłumem.

– Okej! – pokazałaś jej kciuka w górę.

– Miejmy nadzieję, że to nie moja ostatnia walka.

– Pierwszy mecz półfinałów! Z bohaterstwa, [T.N] [T.I] przeciwko [N.P] [I.P] z ogólniaka! Start!

Utworzyłaś sznurówki. [I.P] patrzyła ci na stopy. Wystrzeliłaś linki, którymi chciałaś ją unieruchomić.

[I.P] uchyliła się i postawiła kilka kroków w twoją stronę.

– Boisz się?

– Cicho bądź! – Krzyknęłaś w jej stronę.

Zaatakowałaś [I.P]. Ona jednak znowu uchyliła się i złapała za linki w locie. Pociągnęła za nie, sprawiając, że się potknęłaś.

– Widziałam, że to zrobisz, zanim w ogóle zaczęłaś tworzyć te sznurówki. – [I.P] uśmiechnęła się.

Znowu wystrzeliłaś sznurówki, tym razem przeplotły się one koło [I.P], która odskoczyła i znowu złapała za nie, jednak tym razem puściłaś wszystkie sznurówki na ziemię, by nie upaść. Zaczęłaś gonić [I.P], która za każdym razem uciekała przed twoimi atakami. W końcu wpadłaś na pomysł zaplecenia nici i utworzenia sieci.

Spojrzałaś w stronę [I.P], jednak jej tam nie było. Przeszła za ciebie.

Solić jej ciche chodzenie!

 Zdenerwowałam cię? Jaka szkoda.

Zaczęłaś biec za [I.P], zaplatając sznurówki. W końcu ta zdjęła z siebie bluzę i rzuciła ją z dala od siebie. Miała odsłonięte ręce, co sprawiało, że była zdolna do lepszego ataku bez dotyku. Pod szkolną bluzą miała czarny T-shirt z jakimś białym napisem. Natychmiast Kruki się podniosły.

– Za ciepło mi było. Nie wiem, o co im chodzi. Noszę tylko standardowy T-shirt. – powiedziała, patrząc na grupę osób, która się nagle podniosła. Pomachała im.

– [I.P], o co chodzi z tymi piórami? – spytałaś się pseudo-złoczyńcy.

– Mówiłam już, że uciekam przed zostaniem bohaterką? Pewna grupa ma wzrok na mnie.

– To nie jest związane z twoją zdolnością?

– Nie, ale to wina innej.

– Możesz jaśniej?

– Nie. Jeżeli się poddasz, to MOŻE ci powiem...

– Nie ma mowy.

– Ładna siatka. – [I.P] uśmiechnęła się. Podeszła do ciebie.

– NAWET SIĘ NIE ZBLIŻAJ! - wrzasnęłaś na nią.

Ona starała się ciebie dotknąć, jednak misternie omijała siatkę, by w nią nie wpaść. Od czasu do czasu zbliżała się do ciebie, jednak wtedy strzelałaś w nią siecią. W końcu użyła swojego niewykształconego dobrze ataku specjalnego. Okulary trochę ci się zsunęły z nosa. Poprawiłaś je.

Dookoła ciebie pojawiły się te różnokolorowe światełka, które widziałaś u Tokoyamiego. Był to widok prawie jak z bajki, jednak [I.P] wydawała się blednąć.

[I.P] ostrożnie krążyła wokół ciebie, starając się ciebie dotknąć. W pewnym momencie postanowiłaś zaciągnąć sieć, gdy [I.P] na nią stanęła. Twoja przyjaciółka jednak wyskoczyła zanim zdołałaś cokolwiek zrobić.

Mijałyście się przez dobre półtorej minuty, aż w końcu związałaś jej dłonie za plecami i powiesiłaś ją w powietrzu. Nie mogła nic zrobić w takiej pozycji poza próbą ucieczki.

Pęta były za słabo zawinięte wokół nadgarstków i po kilku ruchach dłoni [I.P] wydostała się.

Dotknęła cię, jednak dookoła niej nie było już tych światełek. Próbowała walczyć jeszcze trochę, ale ty złapałaś ją w sieć, na co ona osunęła się.

– [N.P] jest unieruchomiona! [T.N] wygrywa! – Poinformowała wszystkich Midnight, podczas gdy ty uwalniałaś [I.P] z sieci.

Przyjechały nosze. Wróciłaś do siebie na miejsce.

Weszłaś na trybuny, by móc lepiej przyjrzeć się walce dwóch osób, z których każda mogłaby być twoim rywalem w finale, jednak bardziej spodziewałaś się jednak Todorokiego.

– Drugi mecz półfinałów! Kirishima przeciwko Todorokiemu! Start! – Wykrzyczał Present Mic.

Todoroki położył dłoń na ziemi i utworzył taki sam lodowiec, jak podczas walki z Yaoyorozu. Kirishima natychmiast zaczął się bronić, przebijając lód. PO kilku falach jednak zwolnił, a jego utwardzanie osłabło. Kirishima przegrał po niezbyt długiej walce.

– Kirishima unieruchomiony! Todoroki przechodzi do finału!

– Okej! Zarządzamy teraz przerwę techniczną na usunięcie lodu. Kolejna walka będzie tą finałową, ale nie odchodźcie po niej, bo zaraz potem nastąpi walka o trzecie miejsce!
W trakcie przerwy zeszłaś sprawdzić, co u [I.P]. Martwiłaś się o nią.

Gdy weszłaś, powoli popijała wodę i siedziała cicho.

Recovery Girl zajmowała się innymi poszkodowanymi.

Gdy [I.P] cię zauważyła, pomachała ci i wyjęła notatnik.

– Hej.

"Przepraszam, że cię zmartwiłam, po prostu... Przesadziłam ze zdolnością."

– Nie ma problemu. Recovery Girl już ci pomogła?

"Nie ma co pomagać, przemęczyłam zdolność, na to nie ma lekarstwa. Wygrałaś już z Todorokim?"

– Jeszcze nie walczyłam.

"Jeśli się nie pospieszysz i nie zaatakujesz pierwsza – już przegrałaś."

– Dzięki za radę...

"Nie ma za co" – [I.P] uśmiechnęła się. – "Idź już. Będę walczyć z Kirishimą, jeśli nie zrezygnuje. On ma tylko zdolność siłową, powinnam sobie poradzić."

– Okej , to ja idę.

Pomachała ci, a ty skierowałaś się w stronę poczekalni. Mic ogłosił, że obiekt już jest przygotowany.

– Nareszcie, oto finałowa bitwa Festiwalu sportowego Yuuei! Najlepszy z pierwszorocznych zostanie wyłoniony z tego meczu! Zaczynajmy finał! Z bohaterstwa, [T.N] [T.I] przeciwko też z bohaterstwa, Todorokiemu Shouto! Teraz, start!

Nie miałaś czasu na ruszenie się. Todoroki przymroził cię do ziemi zanim utworzyłaś jakąkolwiek sznurówkę. Dookoła ciebie z każdej strony był blok lodu utrzymujący cię w jednej pozycji.

– [T.N], możesz się ruszyć? – Spytała cię Midnight.

– Nie. –  Odpowiedziałaś jej.

– [T.N] poza ringiem! Co oznacza, że Todoroki wygrał!

– To jeszcze nie koniec! Wyłoniliśmy zwycięzcę tegorocznych zawodów pierwszaków! Został nim Todoroki Shouto z klasy A! Jeszcze musimy wyłonić brązowego medalistę!

Todoroki podszedł do ciebie, by cię rozmrozić.

– Przepraszam, [T.N].

– Ty tylko chciałeś dojść do swojego celu, nie ma za co przepraszać. – Odpowiedziałaś mu. On uśmiechnął się lekko i wypuścił cię z bryły lodu.

Obydwoje wycofaliście się.

Minęłaś się z [I.P]. Przerzucała kartki w notatniku. Mijając cię, wystawiła do ciebie rękę, by przybić piątkę.

– [N.P] in, [T.N] out, Kirishima serve. – [I.P] uśmiechnęła się po wypowiedzeniu tych słów.

– Powodzenia. – pokazałaś jej kciuka w górę.

– Nie dziękuję, i tak mi się nie uda.

[I.P] poszła w stronę pola bitwy. Po drodze pukała paznokciami w ścianę.

Po chwili usłyszałaś komendę startu wydaną przez Mica.

Wbiegłaś szybko na górę, łapiąc po drodze zadyszkę.

Kirishima walczył z powietrzem.

[I.P] siedziała na ziemi. Nagle coś mignęło w powietrzu, a [I.P] wstała. Kirishima był zdezorientowany. [I.P] wymierzyła cios w utwardzoną brodę Kirishimy. Nic się nie stało.

[I.P] zaczęła walczyć, co równało się z wypchnięciem Kirishimy.

[I.P] wygrała. Gdy Kirishima był poza linią natychmiast zaprzestała ataku i zrobiła gest, który w siatkówce oznacza, że piłka przekroczyła linię.

Kirishima przybił jej żółwika. Nie widziałaś dobrze ich wyrazów twarzy.

Po walce na trybunach podniósł się harmider. 

– To już była ostatnia walka! Podziękujmy wszystkim uczestnikom najserdeczniejszymi brawami! Wracamy za piętnaście minut!  Present Mic zapowiedział, po czym zaczęły grać utwory muzyczne. 

Wszyscy zaczęli bić brawo. 

Gdy brawa ucichły, wszyscy uczestnicy zeszli na główny plac, gdzie odbywały się wszystkie wydarzenia. Ty zostałaś poproszona o odejście od klasy i pójście za Midnight. Widziałaś kątem oka sylwetkę Todorokiego i [I.P].

Zeszliście po schodach do pomieszczenia, gdzie były trzy podesty. Stanęłaś po lewej stronie Todorokiego. 

Nagle klapa nad wami się otworzyła. 

– Festiwal sportowy w tym momencie dla klas pierwszych zakończył się. Czas rozpocząć ceremonię wręczenia nagród! – usłyszałaś głos Midnight i huk fajerwerków. Zaczęła grać muzyka. Poczułaś, że platforma, na której stałaś, zaczęła się unosić. 

Wyprostowałaś się dumnie, a [I.P] skopiowała twój sposób stania. Wszyscy fotoreporterzy robili zdjęcia.

W końcu przybył All Might i zaczął wręczać medale. Todoroki otrzymał złoty medal. All Might chciał go przytulić, ale Todoroki tego nie odwzajemnił w żaden sposób. Po otrzymaniu twojego medalu, All Might cię przytulił, a ty spróbowałaś owinąć swoją rękę. W końcu przybył do trzeciego miejsca. [I.P] się uśmiechnęła. All Might założył jej brązowy medal.

All Might nie powiedział „Plus Ultra!”, czym rozgniewał tłum.

Po tym incydencie [I.P] zaczepiła Todorokiego, żeby powiedział komuś, że ona się źle czuła.  Shinsou to zauważył i próbował to zgłosić, ale nikt nie słuchał. Ty też próbowałaś przemówić do Midnight, że [I.P] źle się czuje, jednak na darmo.

Dopiero, gdy musiałaś złapać [I.P] w sznurówki, Midnight zorientowała się, że coś było nie tak i zawołała roboty. Pod podium podbiegł Shinsou i pomógł zdjąć [I.P].

Znowu się przemęczyła.

W końcu robot przybył i zabrał twoją koleżankę do Recovery Girl.

Incydent obył się bez echa.

Na miejscu usiadłaś obok śpiącej [I.P]. Spróbowałaś poprawić jej rękaw, bo się zawinął w niewygodny sposób, a ona natychmiast się obudziła. Wszedł Shinsou z informacją od Aizawy, że ty nie musiałaś być tam w klasie na spotkaniu, bo byłaś pod opieką Recovery Girl, (która swoją drogą była bezsilna wobec [I.P]) ale miałaś się dowiedzieć wszystkiego od kolegów.

– Który mamy rok? – [I.P] zadała dla żartu pytanie. Nie wyglądała wcale na rozespaną, ale była blada i wyglądała na przemęczoną. – A tak serio, to wszyscy cali poza Izucchinem?

– Raczej tak. – odpowiedziałaś jej i spojrzałaś w jej oczy. Były jaskrawozielone, nie [K.O.P]. – Co ci się stało z oczami?

– Efekt uboczny. Dawno nie miałam okazji tak zmęczyć zdolności.

– [N.P], na pewno wszystko w porządku? – spytał się jej Shinsou.

– Tak, prima sort!

– Nie kłam. Gdyby wszystko było w porządku, nie byłabyś tu.

– Ale naprawdę, nie ma co się martwić. – [I.P] uśmiechnęła się, po czym westchnęła.

Nie ufam jej.

– Po prostu głowa mnie boli. – usłyszałaś mamrotanie [I.P]. – Jak wrócę do domu muszę w jakiś sposób wyłączyć zdolność.

– [N.P], chcesz jeszcze pójść spać? – Shinsou zadał inne pytanie. [I.P] odpowiedziała niemal natychmiast:

– Nie, dziękuję.

– Ale jesteś pewna?

– Tak. Chciałabym się raczej dowiedzieć, co powiedziała Midnight-tan.

– Chciała nam pogratulować, zwłaszcza tobie.

– Trochę szkoda, że miałeś po drodze Tokoyamiego-tan, a potem byś miał mnie. Zabrałam ci trochę szansy na dostanie się na bohaterstwo. Nie chcę tam iść, po co w ogóle walczyłam? Mogłam się poddać po walce z Mashirao-chin. Przepraszam, że tyle gadam, uszkodziłam filtr słów.

– Nie szkodzi. – Shinsou odpowiedział.

– Przyzwyczaiłam się. Siedemdziesiąt jeden wiadomości, bo znalazłaś swojego kolegę z forum, coś kojarzysz?

– Cicho. Nie planowałam poznawać ludzi w gimnazjum, bo wcześniej nie było zbyt miło. A to, że od razu zauważyłam, że masz więcej koloru niż inni... To inna sprawa.

– Koloru? – Shinsou zdziwił się.

– Zdolność. Kolorowe nitki. Wy macie ich bardzo dużo. I dlatego uważam was za bardzo ciekawych. Jak mówiłam, jesteście głównymi bohaterami w moim sercu. Przepraszam, jeśli to zabrzmiało dziwnie.

– [I.P], chcesz razem wracać ze mną? – Spytałaś jej.

– Bardzo.

– Mogę wam coś powiedzieć? To... Bardzo ważne.

– O co chodzi? – Shinsou spytał jej.

– Obiecacie, że się na mnie nie obrazicie, niezależnie od tego, co powiem?

– Nic nie obiecuję. – Odpowiedziałaś jej.

– Mów śmiało, [N.P].

– Ja... – [I.P] przełknęła ślinę, zarumieniła się, wbiła oczy w szafirowe spodnie, odwróciła wzrok – was bardzo obydwoje lubię. Jesteście dwoma najlepszymi osobami, które udało mi się spotkać w życiu.

– Nie ma co się wstydzić. – Uśmiechnęłaś się. – Nie wszyscy umieją wyrażać uczucia.

Przytuliłaś ją. Z jej oczu pociekło kilka łez.

– Przepraszam, naprawdę nie mam filtra teraz. Nie chcę powiedzieć kilku słów za dużo. Jak myślicie, Aizawa-sensei skończył już lekcję?

– Pewnie tak.

– Zbieramy się? – [I.P] podniosła się. Na chwilę zatrzymała się po wstaniu, ale potem szła normalnym tempem.

Obydwie wsiadłyście w pociąg na stacji i wróciłyście bezpiecznie do domu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz