Po tym, jak Katsukiego zabierały nosze, na pole bitwy wrócili Tetsutetsu i Kirishima.
Rozpoczęło się ich siłowanie na rękę.
Przez kilka sekund dłonie chłopaków drżały w żelaznym uścisku i żaden z nich nie mógł ich przechylić w żadną stronę. Potem żelazo na dłoni Tetsutetsu skruszyło się, a Kirishima przechylił rękę i wygrał.
Po wygranym pojedynku czerwonowłosy podał rękę pokonanemu.
Ogłoszona została krótka przerwa, po której miała się zacząć druga runda.
Nieco później zaczęła się walka [I.P] z Tokoyamim.
Jaka szkoda, że tak wcześnie, i że akurat oni. Akurat ktokolwiek z nich by nie wygrał, będę miała przez to problemy. Jestem niemal pewna mojej wygranej z Iidą, ale nie mogę tak po prostu nie zauważać jego długiego treningu. W końcu pochodzi z rodziny bohaterów.
Coś czuję, że będę musiała walczyć z Tokoyamim. Ale czy wtedy [I.P] wypowiadała mi wojnę na próżno? Katsek nie rzuca słów na wiatr, ale został pokonany w pierwszej walce. Czy tak samo będzie też i z nią?
Niebo trochę zachmurzyło się. Dark Shadow wzmocnił się. Dark Shadow zaatakował [I.P]. Z tej rękawicy, którą dalej miała wypadła mocna latarka. [I.P] odstraszyła Dark Shadowa, który schował się z powodu nagłego silnego światła, jednak Dark Shadow wyszedł na nowo. Wytrącił latarkę z dłoni [I.P].
Dark Shadow próbował się owinąć dookoła [I.P], by ją przenieść za linię, jednak ona cały czas uciekała.
Gdy już nie było możliwości ucieczki, zaświeciło słońce. Równocześnie wtedy dookoła [I.P] pojawiło się mnóstwo małych światełek – iskier, które zmusiły Dark Shadowa do wycofania się. Po krótkim siłowaniu się z Dark Shadowem, [I.P] bezpiecznie podniosła Tokoyamiego i postawiła go za linią.
To... Nie było fair. Ale... Ona zgłaszała to wszystko. Czyli muszę się z nią zmierzyć. Ile tak właściwie waży Tokoyami?
Po ich walce, zeszłaś szybko na dół, złapałaś niewielką zadyszkę. [I.P] przybiła ci piątkę, jednak coś było z nią nie tak. Nie wiedziałaś jednak, co.
Postanowiłaś się tym nie przejmować i skupić się na tym, co ważne.
Weszłaś na miejsce do walki. Przygotowywałaś strategię na Iidę. Po chwili granatowowłosy okularnik pojawił się i zaczął rozciągać i mamrotać swój własny plan na pokonanie ciebie.
Nagle usłyszałaś głos Presenta Mica:
– Start!
– Kiedy?! – Iida wyglądał na równie zaskoczonego, jak ty. Szybko wystrzeliłaś sznurówki z przedramion i złożyłaś z nich sieć. Iida zaczął biec w twoją stronę, by cię wypchnąć za linię. Odsunęłaś się poza zasięg jego muskularnych, męskich ramion i podniosłaś sieć w górę. Granatowowłosy zatrzymał się i pobiegł jeszcze raz w twoją stronę. Znowu się odsunęłaś, jednak tym razem cisnęłaś siatką z góry.
Nie trafiłaś, przedmiot dotknął ziemi nie po tej stronie, co było trzeba. Iida spróbował cię złapać.
Uciekłaś się do twojego ulubionego zajęcia, czyli zajmowania ludziom głowy najbardziej niepotrzebnymi w danym momencie rzeczami.
– A ty co miałeś Iida-kun na sprawdzianie z matematyki w 7 zadaniu w 2 podpunkcie punktu b?
– To zadanie z… Coś wychodziło z pierwiastkiem z trzech.
– Coś dokładniej? – dopytałaś się go i uniosłaś sieć w górę.
– Nie pamiętam. Sprawdzian był w ubiegłą środę.
Iida ruszył znowu biegiem w twoją stronę. Przyspieszył, ty się uchyliłaś przed wypchnięciem. Wystrzeliłaś z dłoni kolejne dwie sznurówki i doplotłaś je do sieci.
– Iida-kun? A ile to jest tysiąc odjąć siedem? – spytałaś się okularnika, który natychmiast pobladł.
– Proszę nie przypominać mi o nocy filmowej z Uraraką-kun i Midoriyą-kun, kiedy oglądaliśmy to anime.
– Nie wiem, o co ci chodzi. Nie mogę po prostu znaleźć wyniku w głowie. – wzruszyłaś ramionami, starając się wyglądać niewinnie. Specjalnie wybrałaś to działanie. Znałaś wynik, chciałaś tylko zdekoncentrować Iidę.
– Dziewięćset dziewięćdziesiąt trzy. Proszę nie pytać o dalsze wyniki odliczania siódemkami w dół.
– Okej! – pokazałaś kciuka w górę.
Iida znowu zaszarżował w twoją stronę. Obróciłaś rękę z wystawionym kciukiem do góry nogami i twoja siatka spadła idealnie na niego. Owinęłaś ją i unieruchomiłaś chłopaka, zawijając ją ciaśniej dookoła ramion i łydek.
– Wyrzucić cię za linię czy wolisz, żebym cię tu zostawiła? I tak się nie możesz ruszać. – spytałaś Iidy.
– O co chodzi? Skąd, jak, czemu?! Nie przenoś mnie! – Iida krzyknął.
Wycofałaś się odrobinę, żeby Midnight mogła zobaczyć „poczwarkę”.
– Iida pokonany przez unieruchomienie! [T.N] przechodzi do kolejnej rundy! – ogłosił Present Mic.
Wyplątałaś Iidę z sieci.
– Oszukałaś mnie!
– Ja? Nie ma mowy. – odpowiedziałaś mu.
– To co zrobiłaś?
– Odwróciłam tylko nieco twoją uwagę od problemu. Robię to cały czas.
Obróciłaś się na pięcie i wyszłaś. Pospieszyłaś się na schodach.
Jak [I.P] może wbiegać po czymś takim i się nie zmęczyć? Nigdy tego nie zrozumiem.
Złapałaś oddech i poszłaś na swoje miejsce, które znowu zostało zajęte, tym razem jednak przez Hagakure.
Przesiadłaś się koło Sato, bliżej Katsukiego.
Następni uczestnicy zeszli wcześniej i nie wchodzili pomiędzy swoimi bitwami na górę. Zarówno dla Todorokiego, jak i Izu szykowała się trudna walka, nie tylko fizycznie, ale też mentalnie.
– Trzeci mecz drugiej rundy! – Present Mic wykrzyczał, gdy Todoroki i Izuku ustawili się naprzeciwko siebie. Dłonie tego drugiego były jeszcze w pełni sprawne, gdyż nie miał dobrego momentu, by użyć swojej zdolności, jednak nie mogłaś wykluczyć, że będą całe połamane po zakończeniu meczu. – W tegorocznym festiwalu sportowym obaj pokazali, że przygotowali się znakomicie! Midoriya versus Todoroki! To jakby dwóch wielkich rywali walczyło przeciw sobie! Teraz START!
Todoroki zaatakował Izuku lodem, który natychmiast został zniszczony, tak samo jak palec Izuku. Kawałki lodowca poleciały w stronę Todorokiego i zaczął wiać lodowaty wiatr. Zatrzęsłaś się z zimna, a Dark Shadow wyszedł i owinął się dookoła ciebie jak szalik.
– Super! Midoriya zatrzymał atak Todorokiego.
– Pół-na-pół będzie cały czas atakował lodem. Deku przegra. – usłyszałaś komentarz Katska.
Todoroki zasłonił plecy, żeby nie wywiał go wiatr, po czym znowu zamroził arenę. Izuku zniszczył kolejny palec, by odepchnąć od siebie lód. Recovery Girl nie będzie zadowolona...
– Znów go zatrzymał! – krzyknął Present Mic.
Po schodach z góry zbiegł Kirishima.
– Zaczęło się?!
– Kirishima, dobrze, że awansowałeś do następnej rundy! – pochwalił go Kaminari.
– Taa, w następnej walce zapowiada się, że walczę z tobą, Uraraka. Zapowiada się dobra walka! – Powiedział Kirishima..
– Todoroki nie cofnął się od mocy Midoriyi i zmniejszył dystans! – Present Mic komentował dalej.
Izuku uchylił się od ataku z powietrza, wyskakując w górę, jednak Todoroki po uderzeniu pięścią w ziemię skierował lód w jego stronę.
– I właśnie zrobił głupotę...- Wymamrotałaś, widząc moc aktywującą się w całej lewej ręce Izuku.
Po chwili zauważyłaś, że Izuku ma jakby spaloną lewą rękę od ramienia w dół, a prawa strona Todorokiego pokryła się szronem.
– Todoroki znowu atakuje z porażającą mocą! – zareagował Mic, gdy Todoroki znowu wystrzelił ogromne kryształy lodu. – Nadchodzi kończący lodowy atak!
Izuku zniszczył lód Todorokiego. Był kilka sekund od wypchnięcia go za linię, ale ten znowu utworzył barierę.
Wszyscy przyglądali się na to, co się działo na arenie z zaskoczeniem wymalowanym na twarzach, jedynie Katsek i [I.P] spoglądali w dół.
Todoroki zaczął biec, jednak jego ruchy były powolne. Zimno przeszło na całe jego ciało.
Izuku uderzył Todorokiego w brzuch, a ten zamroził mu uszkodzoną lewą rękę. Na trybunach podniosła się wrzawa.
– Porządne uderzenie! Mamy jakąś akcję! – Komentarz Presenta Mica zwrócił uwagę wszystkich na to, co działo się na polu walki.
Todoroki i Izuku wymieniali się ciosami. Present Mic komentował całą akcję, jednak ty nie zwracałaś na niego uwagi. Przepraszam, sensei.
Ciekawe, co napędza Izuku. Obydwaj już nie mają prawie siły walczyć, Todoroki zamarza, a Izu ma połamane ręce, ale zyskał odrobinę kontroli. Cała prawa strona Todorokiego jest w szronie. Czemu Cementoss i Midnight nie przerwali jeszcze walki? Izuku właśnie uderzył znowu Todorokiego w brzuch. Spadło z niego odrobinę lodu. Ciekawe, jak oni są w stanie jeszcze walczyć. Mnie by takie coś powaliło na ziemię i nie byłabym się w stanie ruszać. Muszą mieć naprawdę ogromną wrodzoną tolerancję na ból... albo są przyzwyczajeni.
Po chwili wokół Todorokiego pojawił się ogień, który stopił lód. Na całym stadionie zrobiło się gorąco.
Izuku zmusił Todorokiego do użycia jego lewej strony, mimo że tamten zarzekał się, że nigdy jej nie użyje.
Endeavor zwrócił się do swojego syna:
– Shouto! Nareszcie siebie zaakceptowałeś?! Dokładnie! Dobrze! Teraz wszystko się dla ciebie zaczyna! Z moją krwią przewyższysz mnie... Spełnisz mój cel!
– Zamknij się. – wymamrotałaś, zasłaniając uszy. Z oczu Todorokiego pociekły łzy.
– Endeavor nagle wykrzyczał przemówienie...? – zdziwił się Present Mic – Taki wspierający ojciec.
Nagle Todoroki użył mocy ze swoich obydwu stron. Izuku znowu naraził się na utratę kończyny, lecąc w stronę Shouto, a Cementoss i Midnight spróbowali przerwać starcie. Nie udało to się. Połączone zimno i ciepło spowodowało eksplozję, która zniszczyła beton, to samo po drugiej stronie zrobiła moc Izuku. Wiatr wywiewał ludzi z siedzeń, a ty szybko przypięłaś kolegów obok siebie, żeby nie uderzyli głowami w ścianę za wami.
– Chłopie, serio? – spytał się Kaminari.
– Co się stało? – odezwała się Yaoyorozu.
– Co to było przed chwilą? – zadał pytanie wywrócony do góry nogami Present Mic. – Co jest nie tak z twoją klasą?
– Powietrze, które zostało szybko schłodzone, nagle zostało rozgrzane i rozszerzyło się. – udzielił mu wyjaśnień Aizawa.
– To to stworzyło tę eksplozję? – Spytał się Present Mic, siadając w normalny sposób. – Ale jak gorące to było?! Bez kitu, nic nie widzę! Hej, kto wygrał mecz?
Midnight podniosła się z ziemi. Potarła głowę. Gdy mgła opadła, Izuku był za linią, oparty o ścianę. Potem upadł. Todoroki stał dalej na polu walki, a lewa część jego ubrania całkowicie spłonęła.
– M-Midoriya jest poza ringiem... Todoroki przechodzi do następnej rundy – Midnight wskazała na wygranego, który był zszokowany.
Większość klasy zbiegła po schodach, by spytać o Izuku. Martwili się. Po chwili przybiegła [I.P].
– Haa... Haa... Recovery Girl musi operować... Izu... Może... Haa... Stracić wła... Wła... – [I.P] pokazała palec wskazujący lewej ręki i wyciągnęła notatnik, gdzie naskrobała: "Może już nigdy nie móc odzyskać pełnej sprawności w rękach."
– Co? Skąd to wiesz? – Spytała się jej Uraraka.
"Wszystko widziałam. Jego kości są zniszczone poza możliwości przyspieszonej regeneracji Recovery Girl."
– To straszne, że Deku-kun może mieć problem z pisaniem. – Uraraka odpowiedziała.
"Ja już uciekam. Muszę się przygotować. Mam cię na oku" – [I.P] pokazała na ciebie. – "Do zobaczenia na dole. "
Cementoss naprawił ring. Uraraka i Kirishima zeszli na dół tuż po tym, jak Izuku został zniesiony. [I.P] znowu uciekła.
– Co z wami? Wszystkich uczestników z waszej klasy znoszą na noszach. A niby tacy jesteście doskonali! – usłyszałaś nad sobą jakiś głos. Przestraszyłaś się i ściągnęłaś delikwenta na ziemię. Po chwili na waszą część trybun weszła dziewczyna z kucykiem na boku i klepnęła blondyna z szarymi oczami między łopatki tak, że natychmiast zamilkł i osunął się na ziemię.
– Przepraszam za niego! Już go zanoszę do nas.
– Co to było? – spytały się dziewczyny, gdy koleżanka z równoległej klasy wyniosła kolegę.
Rozpoczęła się walka Kirishimy z Uraraką.
Kirishima starał się uciekać przed dłońmi Uraraki, wiedząc, że jeśli ona go dotknie pięcioma palcami, będzie to oznaczało przegraną.
Usłyszałaś głos metalowego gościa (Teraz już wiedziałaś, że to Tetsutetsu, ale używanie przezwisk jest wygodniejsze), który wrzeszczał:
– Kirishima, dajesz podbródek! Jej podbródek! Jej podbródek!
– Uraraka stara się dotknąć, Kirishimy, jednak on cały czas jej ucieka! – Present Mic komentował starcie.
– Kirishima znowu uchyla się i... Uderza Urarakę! - wrzeszczał Present Mic. – Ale Uraraka nie daje za wygraną! podnosi się z ziemi i znowu szarżuje na Kirishimę!
Uraraka dotknęła obydwiema dłońmi Kirishimę, który wzniósł się w powietrze. Ten kopnął ją. Ona przewróciła się i wylądowała tyłkiem na betonie za linią
– Uraraka za linią! - ogłosiła Midnight. – Kirishima wygrywa!
– Z tym zwycięskim kopnięciem, Kirishima przechodzi do trzeciej rundy! I to kompletuje finałową czwórkę! – wrzasnął Present Mic. Ty podniosłaś się z siedzenia. Czekała już na ciebie walka z [I.P].
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz