Kim jest [N.P]?

Kim jest: przyjaciółka Reader?

Nazwisko i imię: [N.P.] [I.P.]

Data urodzin: [miesiąc]/[dzień]

Płeć: Kobieta

Wzrost: 176 cm

Kolor włosów: [K.W.P.]

Kolor oczu: [K.O.P.]

Grupa krwi: AB

Indywidualność: Informacja / Jouhou Typ: Emiter, długi zasięg/kontakt (Dwa tryby)

Indywidualność: All for One v.2 Typ: Emiter, kontakt

Jest w stanie poznać sporą ilość informacji o kimś, jeśli będzie patrzeć w jego stronę. W walce może bombardować innych zbędnymi informacjami, wywołując ból głowy u atakowanych. Przy kontakcie jest w stanie nadpisać wspomnienie i ma pełny dostęp do informacji, oprócz tych, które są zablokowane nawet dla osoby, której dotknęła (np. amnezja lub pranie mózgu). Widzi świat jako trójwymiarową mapę myśli. Jeśli wytęży umysł, jest w stanie zbierać informacje nawet z pół kilometra. Kończy się to jednak zwykle nieco większym bólem głowy. 

W pewnym momencie spotyka się z All for One, który przekazuje jej zdolności, które ma dać Shigarakiemu po jego walce z All Mightem. Nadal ma oryginalną zdolność. Po otrzymaniu A41, umie rekombinować kawałki zdolności, tworząc z nich nowe. Poznaje części nowej zdolności we śnie. 

Statystyki:
Siła: 3/5 
Prędkość: 2/5 (Nieco szybsza od [T.N], ale niewiele)
Technika: 4/5
Inteligencja: 4/5
Umiejętność pracy w zespole: 3/5

Dostałaby się dosłownie na każde rozszerzenie w Yuuei. W takim razie czemu klasa o profilu ogólnym, a nie bohaterstwo, zarządzanie lub nawet wsparcie?

[N.P] nie chce zbytnio zostać bohaterką, gdyż jej zdolność wydaje się bezużyteczna w trakcie walki. Spojler: nie jest.

Czemu nie zarządzanie? Nasza [N.P] jest nogą z matematyki... Znaczy, radzi sobie, ale nie ze wszystkim. 

Wsparcie? Gdyby chodziło jej tylko o oficjalną, pełnoprawną licencję, poszłaby tam i skończyłaby program w rok, może półtorej, jeśli wszystko by się przedłużyło. Od najmłodszych lat miała styczność z maszynami, gdyż jej ojciec jest znany jako jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy z nich) techników.

Poziom wszędzie jest podobny, oprócz bohaterstwa, gdzie jest komicznie niski i zarządzania, gdzie jest nieco większy nacisk na naukę matematyki. 

Gdy jest w złym humorze, stara się nie płakać, ale jej myśli zaczynają z niej po prostu wychodzić i wyrzuca nonsens o tym, że czuje się jakby była tylko błędem, albo, jakby wszyscy razem z nią byli marionetkami, tylko ona widziałaby sznurki. 

Nienawidzę, gdy próbuje patrzeć narratorowi w oczy. 

Mimo to fajnie się ją pisze.


Plus Ultra!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz